Drukuj Powrót do artykułu

Sigrid Undset – pisarka, konwertytka, prorokini

09 czerwca 2026 | 19:53 | Joanna Operacz | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample fot. Wikipedia

Skomplikowane życie osobiste, niewolne od błędów i trudnych decyzji oraz książki, które stawiają ważne pytania dotyczące ludzkiej natury i duszy. Norweska noblistka Sigrid Undset, autorka powieści „Krystyna, córka Lavransa”, jak mało kto potrafiła rozpoznać i nazwać problemy Europy w XX wieku. 10 czerwca mija 77. rocznica jej śmierci.

Jak poganka

Sigrid Undset była norweską patriotką, ale pochodziła z rodziny norwesko-duńskiej: jej ojciec Ingvald Undset był Norwegiem, archeologiem i filologiem klasycznym i nordyckim, zaś matka Charlotte, z domu Gyth, była Dunką. Oboje byli ludźmi o szerokich horyzontach intelektualnych. Sigrid Undset urodziła się 20 maja 1882 r. w miasteczku Kalundborg w Danii, a w wieku przeprowadziła się z rodziną do Christianii (dzisiaj Oslo) w Norwegii.

Po latach wspominała, że jej rodzina była formalnie luterańska, ale w praktyce obojętna religijnie. Sigrid została ochrzczona i nauczona modlitwy, ale w praktyce „wzrastała jak poganka”. „Bóg, religia i wszystko, co się z tym wiąże, było czymś tak ogromnie dalekim i mglistym, że właściwie nigdy nie było o tym mowy w naszym domu” – zanotowała. Spotykała niekiedy osoby religijne, np. jej dziadek ze strony ojca był człowiekiem wierzącym, ale zasadniczo wśród jej krewnych i znajomych dał się zauważyć schemat, który Undset opisała później w wielu utworach: dziadkowie byli jeszcze wierzący, rodzice już tylko formalnie przyznawali się do chrześcijaństwa, a dzieci zupełnie porzuciły wiarę i praktyki i albo patrzą z politowaniem na zakłamanie starszych, albo na serio szukają sensu życia.

Po latach pisarka doszła do wniosku, że to jest nieuchronny los społeczeństw protestanckich: „To w protestantyzmie, takim, jakim go poznałam, tkwiło to nieszczęście, że prawie każdy człowiek, którego spotkałam, a który był bardzo religijny, miał swoje «osobiste przekonania», albo swoje «własne zdanie» o chrześcijaństwie. Stąd uważałam, że nie jest mi potrzebny taki Bóg, który istniałby tylko po to, aby mówić «tak» moim ideałom i uprzedzeniom”.

Literatura kobieca

Gdy Sigrid miała 11 lat, zmarł jej ojciec. Z powodu pogorszenia się sytuacji ekonomicznej rodziny panna Undset nie mogła pójść na studia, więc w wieku 17 lat zatrudniła się jako sekretarka w firmie elektrotechnicznej. Pracowała tam przez 10 lat, jednocześnie studiując na własną rękę (szczególnie pasjonowała ją historia) i podejmując pierwsze próby literackie.

W 1907 r. ukazała się debiutancka powieść Sigrid Undset „Pani Marta Oulie”, zaczynająca się od zdania: „Byłam niewierna mężowi”. Główna bohaterka wdaje się w romans i z jednej strony jest szarpana wyrzutami sumienia, a z drugiej bezwzględnie dąży do zaspokojenia swoich potrzeb.

Ta książka i dwie kolejne (zbiór nowel „Szczęśliwy wiek” i saga „Wiga-Ljot i Wigdis”), których głównymi bohaterkami również są kobiety, przyczyniły się do uznania Sigrid Undset za pisarkę zajmującą się w niezrównany sposób sprawami kobiecymi.

Podróże i bezdroża

Pośrednio przyczyniły się również do zmiany sytuacji życiowej autorki. W 1909 r. Undset dostała stypendium państwowe i mogła porzucić nielubianą pracę biurową i wyjechać w podróż do Niemiec i Włoch. W Rzymie poznała starszego o 13 lat norweskiego malarza Andersa Svarstada i związała się z nim. Ewidentnie na kanwie tej historii powstała kolejna powieść Sigrid Undset „Jenny” (1911 r.), która została w Norwegii uznana za skandalizującą, ale przysporzyła autorce sporej popularności. Jest to historia nieszczęśliwej miłości głównej bohaterki do żonatego, starszego od niej malarza.

Svarstad był żonaty i miał troje dzieci: dwie córki i niepełnosprawnego syna. Rozwiódł się z żoną, która w konsekwencji musiała z powodów ekonomicznych oddać córki do sierocińca; i w 1912 r. wziął ślub z Undset. Para wkrótce doczekała się syna, a w kolejnych latach jeszcze córki (dziewczynka była chorowita, miała padaczkę i niepełnosprawność umysłową; zmarła w wieku 19 lat) i drugiego chłopca.

Małżeństwo okazało się niezbyt udane. Wkrótce wyszło na jaw, że Svarstad nie jest człowiekiem, na którym można polegać. Para coraz bardziej oddalała się od siebie, a nawet coraz rzadziej mieszkała razem, a wreszcie rozwiodła się w 1925 r.

Undset bardzo bolała nad tym, że przyczyniła się straszliwej sytuacji, w jakiej znalazły się dzieci jej męża z pierwszego związku. Starała się nimi zaopiekować i pokochała jak własne. W pewnym momencie wychowywała sama sześcioro dzieci, w tym dwoje niepełnosprawnych. Ludzie, którzy ją znali, wspominali, że była tytanem pracy i zaradności: w dzień zajmowała się domem i dziećmi, a nocami pisała, paląc przy tym papierosy jak smok.

W 1919 r. wynajęła dom na obrzeżach Lillehammer, a później kupiła go i nadała mu nazwę Bjerkebæk. Rozbudowała posiadłość, tworząc zespół drewnianych budynków charakterystyczny dla norweskiej architektury. To miejsce stało się ważnym ośrodkiem intelektualnym i kulturalnym, a zapewne także przyczyniło się do sformułowania zasad stylu skandynawskiego, modnego do dzisiaj także poza krajami skandynawskimi. Jeden z gości Undset zanotował, że w jej domu w Lillehammer „nie było nic tandetnego”. Dziś znajduje się tam muzeum.

Ważne pytania

Wątek trudnego małżeństwa często pojawia się w twórczości Sigrid Undset. Te historie nigdy nie są jednak czarno-białe. Np. w powieści „Pani Hjelde” bohaterka stwierdza, że ona i jej mąż nie stworzyli dobrego związku, bo „nie mieli dla siebie oczu”. Z kolei w powieści „Harriet Vaage” znajdziemy przewrotny (bo pisany z punktu widzenia bohaterki) portret niedojrzałej emocjonalnie kobiety, która oczekuje od świata zrozumienia, a nie potrafi niczego dać z siebie i w istocie nie potrafi kochać. Nawet przed swoim nawróceniem na katolicyzm pisarka nie unikała pytań o etyczne źródła i konsekwencje wyborów swoich bohaterów. Jak to się dzieje, że człowiek mimo niekiedy dobrych intencji wybiera zło?

Także najbardziej znana i najbardziej dojrzała pod względem literackim i psychologicznym postać stworzona przez Sigrid Undset, czyli tytułowa bohaterka trylogii „Krystyna, córka Lavransa” (pisarka dostała za nią w 1928 r. Nagrodę Nobla), również ma skomplikowaną sytuację uczuciową i rodzinną. Wszystko zaczyna się od wielkiej miłości, która zdaniem obojga kochanków usprawiedliwia nawet złe czyny, ale później pojawiają się konsekwencje błędów i niedostatków moralnych i charakterologicznych. Czy związek, który rozpoczął się od przekroczenia praw Boskich i ludzkich, od początku był skazany na porażkę? A może to po prostu jedna z wielu normalnych życiowych trudności? Na pytania nie dostajemy w utworach Undset oczywistych odpowiedzi.

Dzieła Norweżki są też niezrównane także w pokazywaniu macierzyństwa. Urodzenie i wychowywanie dzieci to dla jej bohaterek sprawa fundamentalna (także kiedy jest niemożliwe, np. ze względów zdrowotnych). Piękno, wzniosłość, trudy, porażki i radości macierzyństwa kształtują kobietę w sposób, którego nie da się pominąć.

„Nawracam się nie dla katolików, ale na katolicyzm”

W 1924 r. Sigrid Undset w wieku 42 lat przeszła do Kościoła katolickiego, przyjmując imię Olafa. W 1928 r. została tercjarką dominikańską.

Niewykluczone, że odkrycie wiary było jedną z przyczyn rozpadu jej małżeństwa, które w obliczu Kościoła było nieważne z powodu tego, że Anders Svarstad był rozwiedziony. Z pewnością konwersja była efektem wieloletnich poszukiwań intelektualnych i duchowych pisarki, napędzanych potrzebą odnalezienia sensu życia i prawdy. Bezpośrednim impulsem były książki angielskich konwertytów.

Jeszcze przed nawróceniem zanotowała: „Mam poczucie, że samotnie próbuję utrzymać równowagę w świecie ‘prądów’ i szukam czegoś, czego mogłabym się uchwycić, a co nie zaczyna się wyginać i ewoluować. Tęsknię za starym Kościołem na skale”.

Później w eseju „Przyczyny mojej konwersji” przyznała, że przez długi czas uważała religię za sprawę drugorzędną, ale pytanie o prawdę stopniowo stawało się dla niej coraz bardziej naglące. Doszła do wniosku, że to właśnie katolicyzm „najpełniej odpowiada rzeczywistości”.

W odpowiedzi na antykatolickie wypowiedzi norweskiego luterańskiego hierarchy napisała: „Nie można uciec od dogmatów. Ci, którzy dziś najmocniej trzymają się dogmatów, to ci, których jedynym dogmatem jest przekonanie, że dogmatów należy bać się jak zarazy”.

Choć estetyka i etyka były dla niej bardzo ważne, to nie one zaprowadziły ją od Kościoła. „Nawracam się nie dla katolików, ale na katolicyzm” – stwierdziła.

Nieformalna patronka konwertytów

Nawrócenie Undset odbiło się szerokim echem w jej kraju. Norwegia od czasów reformacji była krajem do tego stopnia protestanckim, że aż do 1845 r. kult katolicki był tam prawnie zakazany. W momencie zniesienia antykatolickiej ustawy mieszkało tam zaledwie trzech rodowitych Norwegów katolików. Jezuici (tak samo jak żydzi) mieli zakaz wjazdu do kraju. Od norweskiego słowa „papież” („pave”) powstały takie słowa jak: „oszust” („juksepave”) i „blagier” („skryteparve”).

Undset zainspirowała wielu swoich rodaków do zainteresowania się Kościołem katolickim. Było wśród nich – i jest do tej pory – wielu intelektualistów, np. naukowców, dziennikarzy, pisarzy. W kraju, który ma 5,6 mln mieszkańców, kilkaset osób rocznie prosi o chrzest albo przyjęcie do Kościoła. Jak pisze Józefa Królczyk Bremer w pracy „Literacko-medialny wizerunek norweskiego konwertyty”, opublikowanej w „Gnieźnieńskich Studiach Europejskich”, Kościół katolicki w Norwegii jest dzisiaj nie tylko Kościołem obcokrajowców, ale także Kościołem konwertytów.

Europa i świat

„Krystyna, córka Lavransa”, której akcja rozgrywa się w XIV w. w Norwegii, została zagrodzona przez Komitet Noblowski jako „niezapomniany opis skandynawskiego średniowiecza”. „Undset udało się połączyć dopracowaną sztukę narracyjną sag, poezję pieśni ludowych i doniosłość żywotów świętych i stworzyć z nich własny język, który równocześnie wydaje się świeży, jak i starodawny” – podsumował tę trylogię pisarz Hans Herbjørnsrud. Sigrid Undset przypomniała tym dziełem katolickie korzenie Skandynawii i całej Europy. Co ciekawe, nie pominęła problemów i grzechów, także popełnianych przez ludzi Kościoła.

Historię nawrócenia pisarki można odnaleźć w nieukończonej trylogii o Paulu Selmerze, składającej się z powieści „Gymnadenia” i „Krzak gorejący”. Bohater, żyjący w tych samych czasach co autorka, przechodzi także przez podobne jak ona zmagania, błędy i odkrycia. Undset zawarła w tych powieściach także sporo przemyśleń na temat współczesnej sobie europejskiej kultury, która odchodząc od chrześcijaństwa zgubiła duszę i pogrążyła się w chaosie i beznadziei.

Sigrid Unset była nie tylko intelektualistką pracującą w zaciszu gabinetu. Wypowiadała się na temat problemów swojej ojczyzny i świata, pisząc artykuły do gazet i wygłaszając odczyty. Dość wcześnie zdała sobie sprawę z tego, jak groźny jest niemiecki narodowy socjalizm, i biła na alarm. Z tego powodu w kwietniu 1940 r., kiedy na Norwegię napadły Niemcy, została poproszona przez władze o opuszczenie kraju na wypadek, gdyby najeźdźcy próbowali ją zmusić do publicznego poparcia inwazji.

Kiedy pisarka uciekała do Stanów Zjednoczonych, jej droga wiodła przez Związek Radziecki. Zapiski, które poczyniła na bieżąco podczas dwutygodniowej podróży po ZSRR, obnażają z kolei nędzę i miałkość komunizmu. W czasach, kiedy zachodnie elity zachwycały się sowieckim „eksperymentem”, Undset potrafiła dostrzec fundamentalne zło stojące u podstaw tego systemu. Dziennik został wydany po norwesku dopiero po latach z powodu sprzeciwu ambasady ZSRR, a jego pierwsze polskie wydanie ukazało się w 2021 r.

Sigrid Undset wróciła od ojczyzny po II wojnie światowej. Zmarła w 1949 r. w Lillehammer. 

„Krystyna, córka Lavransa” to popularna powieść, także w Polsce. Znacznie mniej znane są inne książki noblistki. Od lat nie ukazują się u nas ich nowe wydania ani tłumaczenia. Szkoda, bo przemyślenia Sigrid Undset na temat człowieka, świata i Boga są warte zauważenia i przemyślenia.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.