Siostry Sakramentki zapraszają na Mszę św. w 82. rocznicę śmierci zakonnic i osób cywilnych
27 sierpnia 2026 | 19:30 | aw | Warszawa Ⓒ Ⓟ
Siostry benedyktynki sakramentki z klasztoru na warszawskim Nowym Mieście zapraszają na Mszę św. w 82. rocznicę śmierci pod gruzami kościoła św. Kazimierza czterech kapłanów, trzydziestu sześciu zakonnic, dwunastu sierot, tysiąca mieszkańców stolicy. Uczestnicy będą modlić się także w intencji wyniesienia na ołtarze s. Marii Tomei Koperskij i jej trzydziestu trzech towarzyszek męczeństwa. Msza św. zostanie odprawiona w niedzielę, 30 sierpnia w kościele św. Kazimierza na Nowym Mieście o godz. 17, po czym uczestnicy będą mogli zejść do krypty pod świątynią.
Ufundowany przez królową Marysieńkę jako wotum dziękczynne za zwycięstwo króla Jana pod Wiedniem, klasztor benedyktynek sakramentek przeobraził się niespodziewanie w powstańczą redutę. Szóstego sierpnia 1944, w szóstym dniu powstania warszawskiego, w święto Przemienienia Pańskiego, dowódca oddziału, walczącego na Starówce, poprosił przeoryszę, matkę Jadwigę Byszewską, by otworzyła klasztor dla jego żołnierzy. Walki toczyły się w położonej nieopodal Wytwórni Papierów Wartościowych i na nadwiślańskich Rybakach, a droga przez teren klasztoru była krótsza i pewniejsza. Stopniowo zakonnice zaangażowały się w pomoc nie tylko powstańcom, ale też mieszkańców Warszawy, którzy uznali, że klasztorne piwnice są pewniejszym schronieniem. Siostry gotowały, piekły chleb, opatrywały rannych, gdyż na pewien czas w klasztorze powstał improwizowany szpital polowy. Oddały wszystkie zapasy żywności i leków, jakimi dysponowały.
Niemcy szybko zorientowali się, że klasztor stał się ważnym punktem oporu, bombardowali budynki i historyczny kościół pw. św. Kazimierza. Wśród płomieni, sypiącego się tynku i zaduchu, sakramentki wiernie wypełniały swój charyzmat – modliły się i adorowały Najświętszy Sakrament. I ponawiały swój czwarty ślub zakonny, czyli ślub żertwy, polegający na zgodzie na oddanie życia w ważnej intencji, gdyby taka była wola Boża. Za Warszawę, Polskę i świat i żeby Polska była Chrystusowa. Także wcześniej, w latach okupacji, część z nich ten ślub ponowiła. Choć okupanci zaproponowali im ewakuację, zostały na prośbę dowódców powstania, bo ich odejście wpłynęłoby na morale żołnierzy. Matka Byszewska uznała, że wolą Bożą jest żeby zginęły pod gruzami własnego klasztoru. Tak się stało – 31 sierpnia po gwałtownym bombardowaniu zginęły m. Tomea Koperska i trzydzieści trzy sakramentki, dwie zakonnice z innych zgromadzeń, czterech kapłanów, dwanaście sierot, około tysiąc mieszkańców Warszawy.
Miron Białoszewski, który przeżył powstanie i obserwował działania sakramentek z zewnątrz, napisał w „Pamiętniku z powstania warszawskiego”, ponad dwadzieścia lat po dramatycznych wydarzeniach: „Te sakramentki, które przez ileśset lat, od Marysieńki, śpiewały za kratami i przez kraty przyjmowały komunię, nagle stały się działaczkami, społeczniczkami, bohaterską instytucją, oparciem dla Nowego Miasta”. Zaś mieszkańcy, którzy obserwowali z zewnątrz zagładę klasztoru, twierdzili, że w chwili ich śmierci w niebo wzbiło się stado białych gołębi.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


