Śladami św. Jana Pawła II do grobu św. Stanisława Kostki w Rzymie
15 sierpnia 2026 | 22:54 | ks. Wojciech Kućko, Vatican News PL | Rzym Ⓒ Ⓟ
„Gotowe jest serce moje, Boże” – miał według tradycji powiedzieć przed śmiercią Stanisław Kostka, osiemnastoletni nowicjusz jezuicki, gdy umierał 15 sierpnia 1568 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W roku 300. rocznicy jego kanonizacji przez Benedykta XIII warto przypomnieć, jak mocno ten święty wpisał się także w życie Karola Wojtyły, który cenił sobie wizyty przy jego relikwiach w kościele Sant’Andrea al Quirinale, arcydziele sztuki barokowej Gian Lorenza Berniniego.
Z parafii św. Stanisława Kostki
Postać św. Stanisława Kostki stała się szczególnie bliska młodemu Karolowi Wojtyle po jego przeprowadzce do Krakowa w 1938 r. Zamieszkał wówczas wraz z ojcem na Dębnikach, przy ul. Tynieckiej 10, na terenie parafii św. Stanisława Kostki prowadzonej przez salezjanów. 3 listopada 1946 r. – jak można przeczytać na umieszczonej w świątyni w 1980 r. pamiątkowej tablicy – kolejną Mszę św. prymicyjną odprawił tam młody kapłan Wojtyła.
Uczenie się Rzymu po śladach Kostki
Niedługo potem, pod koniec listopada 1946 r., ks. Karol został wysłany przez metropolitę krakowskiego, kard. Adama Sapiehę, na studia na rzymski uniwersytet papieski Angelicum. Rozpoczął wówczas ważny etap swojego kapłaństwa, kiedy – zgodnie z zaleceniem ks. Karola Kozłowskiego, rektora seminarium krakowskiego – miał nie tylko zdobyć doktorat, ale „uczyć się Rzymu”, poznawać ducha tego miasta, które naznaczone jest także licznymi śladami Polaków. W książce Dar i tajemnica z 1996 r., w 50. rocznicę swoich święceń kapłańskich, pisał: „Codziennie z Kolegium Belgijskiego przy via del Quirinale 26 chodziłem na wykłady na Angelicum, wstępując po drodze do jezuickiego kościoła św. Andrzeja na Kwirynale, gdzie spoczywają relikwie św. Stanisława Kostki, który mieszkał w przylegającym do tego kościoła nowicjacie. Tam też zakończył on swoje życie”. To świadectwo osobistej pobożności Wojtyły, ale również jego szczególnej wrażliwości na polskie ślady na Wiecznym Mieście.
We wspomnianej książce o kapłaństwie Papież Jubilat dodaje bardzo osobiste wyznanie o owych modlitwach przed relikwiami Świętego z Rostkowa: „Pamiętam, że wśród odwiedzających jego grób było wielu seminarzystów z Germanicum, których można było łatwo rozpoznać po czerwonych sutannach. W sercu chrześcijaństwa i w świetle tradycji świętych spotykały się narody i wznosząc się ponad tragedię wojny, która nas głęboko doświadczyła, stawały się jakby zaczątkiem zjednoczonego świata”. Dawne pokoje polskiego młodego świętego dawały Wojtyle nadzieję, że możliwe jest gojenie trudnych i bolesnych ran przeszłości II wojny światowej. W ten sposób w pewnym sensie przed relikwiami św. Stanisława Kostki dokonywał się nowy znak pojednania.
W czasie pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II w pokojach na Kwirynale doszło do wydarzenia, które młody biskup Wojtyła zapamiętał na całe życie. 13 listopada 1962 r., w dniu liturgicznego wspomnienia św. Stanisława Kostki, biskupi polscy uczestniczący w Soborze zebrali się na modlitwie wokół relikwii Świętego Mazowszanina. Informacja o tym została uwieczniona na inskrypcji na tablicy przy wejściu do zakrystii. Jak pisała kilka lat potem prasa, niespodziewanie na to spotkanie przybył także papież Jan XXIII: „Pragnął wziąć udział w polskim nabożeństwie ku czci św. Stanisława i skierować ojcowskie słowo zachęty do zgromadzonych tam biskupów polskich i do całego Narodu Polskiego” (Dziennik Związkowy). W świątyni obecni byli także: kard. Stefan Wyszyński, abp Antoni Baraniak i abp Józef Gawlina oraz wielu wiernych. Co znamienne, Angelo Giuseppe Roncalli na początku Dziennika duszy w 1895 r. zaznaczył, że patronami jego drogi do kapłaństwa byli trzej młodzi jezuici: Stanisław Kostka, Alojzy Gonzaga i Jan Berchmans, nie dziwi zatem zainteresowanie przyszłego świętego papieża tą postacią Polaka. Papież Jan XXIII wypowiedział wówczas słowa, które zapamiętał także obecny tam 42-letni bp Karol Wojtyła – zaświadczył o nich, gdy w 1988 r. wspominał tamto wydarzenie: „Nigdy nie zapomnimy tego gestu miłości dla świętego, ale także miłości dla naszej ojczyzny i Kościoła w Polsce”. Jan XXIII stwierdził bowiem: „Na całym świecie, nie tylko w ojczyźnie jego narodzin, pamięć o nim jest błogosławiona. Rzym wyróżnia się w tym powszechnym porywie czci i raduje się, że może składać szczególny hołd temu, który – zbudowawszy swymi cnotami wszystkich, którzy mieli sposobność się do niego zbliżyć – w Wiecznym Mieście zakończył swą krótką ziemską wędrówkę”.
Biskupie wizyty
Można przypuszczać, że Wojtyła odwiedzał Sant’Andrea al Quirinale także podczas kolejnych sesji Soboru, aż do 1965 r., wszak zawsze obejmowały one miesiąc listopad z liturgicznym wspomnieniem Kostki. Nie wszystkie te wizyty znajdują jednak potwierdzenie w zachowanych źródłach. 29 listopada 1964 r. w kościele św. Andrzeja na Kwirynale odbyła się konsekracja biskupia Władysława Rubina, biskupa pomocniczego gnieźnieńskiego, delegata Prymasa Polski do opieki nad emigracją i uchodźctwem. Głównym konsekratorem był kard. Stefan Wyszyński, współkonsekratorami zaś abp Karol Wojtyła i bp Stefan Bareła.
Po nominacji kardynalskiej Wojtyła wracał i do Rzymu, i do kościoła na Kwirynale, choć nie są poświadczone wszystkie te wizyty. 30 maja 1970 r., w czasie modlitwy u grobu Kostki w Rzymie, kard. Wojtyła powiedział: „Było w tym świętym coś bardzo naszego: i ta wielka wewnętrzna tkliwość, uczuciowość słowiańska i polska, i równocześnie ten jakiś niezłomny pęd do tego, co jest dobre i prawdziwe”. Prosił także w intencji szczególnej, która często towarzyszyła jego wypowiedziom o Kostce: „Módlmy się o to, ażebyśmy umieli być pasterzami tej [polskiej] młodzieży: ażebyśmy umieli ją rozumieć, żebyśmy umieli jej «słuchać», ale słuchać tak do głębi, według tego, co się odzywa z samego dna duszy. I żebyśmy umieli – tak słuchając, tak ją rozumiejąc – prowadzić ją, wskazywać drogę…”. Jeszcze w tym samym roku, 13 listopada, kard. Wojtyła głosił także kazanie w czasie Mszy przy relikwiach św. Stanisława Kostki. Podobnie było m.in. w 1972 r. i 1976 r.
„Te wędrówkę ze św. Stanisławem Kostką chciałem kontynuować i teraz, na początku drugiego dziesięciolecia mojego pontyfikatu, mojej pasterskiej posługi w Rzymie” – te spontaniczne słowa św. Jan Paweł II wypowiedział ze wzruszeniem 13 listopada 1988 r. w kościele św. Andrzeja, gdy po raz kolejny wrócił do tego tak drogiego mu miejsca już jako Papież. Dziennik L’Osservatore Romano w polskim wydaniu podał, że po zakończeniu wizyty w rzymskiej parafii Santa Maria Maggiore in San Vito, Jan Paweł II przybył do grobu św. Stanisława Kostki, gdzie powitał go generał jezuitów o. Peter Hans Kolvenbach, SJ. Najpierw była modlitwa przed Najświętszym Sakramentem, potem przy grobie świętego oraz wizyta w jego pokojach, przy słynnej statule wykonanej w 1703 r. przez Pierre’a Le Grosa Młodszego. Następnie Papież Polak wygłosił improwizowane przemówienie po włosku, po czym zwrócił się w ojczystym języku do rodaków.
Szczególnie zabrzmiały jego słowa o odruchu serca związanym z odbywaną wizytą: „Czułem wewnętrzną konieczność, nakaz serca, ażeby właśnie dzisiaj, w dniu 13 listopada przyjść do jego grobu, do miejsc, gdzie dobiegła kresu jego ziemska droga i gdzie przekroczył próg nieba, do którego zawsze tęsknił”. Do Polaków zaś wypowiedział o sprawach aktualnych i ważnych: „Młodzi dzisiaj także mają w Polsce trudną młodość. Czasem wydaje im się, że nie potrafią sprostać, czasem szukają wyjścia poza Ojczyzną. Dla wszystkich: z tych, co odchodzą z Ojczyzny i tych, co zostają, niech św. Stanisław Kostka będzie patronem, patronem trudnych dróg życia polskiego, życia chrześcijańskiego”. Po czterdziestu latach od swoich studenckich wizyt Wojtyła powracał więc do tego samego miejsca z tym samym pytaniem: jak prowadzić młodych ludzi przez „trudne drogi”. Przypomniał także, że Stanisława z narodem polskim „od kolebki, od domowego ogniska” łączyła miłość i cześć dla Maryi. Jego krótka życiowa droga, ów „wielki bieg na przełaj” z Rostkowa przez Wiedeń do Rzymu, zakończyła się w uroczystość Wniebowzięcia NMP, prowadząc go – jak stwierdził papież – do „celu życia każdego chrześcijanina, jakim jest świętość”. To historyczne spotkanie modlitewne zakończono również polskim akcentem – śpiewem Apelu Jasnogórskiego.
Warto zaznaczyć, że są także inne przemówienia z długiego pontyfikatu Jana Pawła II na temat Stanisława Kostki i jego kultu, szczególnie do pielgrzymów polskich. W uroczystość Wniebowzięcia NMP 1982 r., przywołując dewizę świętego: „Ad maiora natus sum”, mówił: „Nie dajmy się ściągnąć w dół – «do wyższych rzeczy jestem stworzony». Razem z wami, drodzy pielgrzymi, o to zwycięstwo duchowe proszę dla całego naszego Narodu, zwłaszcza dla młodego pokolenia”.
Karol Wojtyła „z nakazu serca” wracał na rzymski Kwirynał przez kolejne dziesięciolecia swojej kapłańskiej, biskupiej i papieskiej posługi, bo widział w św. Stanisławie Kostce ważną postać nie tylko historii Polski i Rzymu, ale przede wszystkim przewodnika dla młodych, którym poświęcał tak wiele uwagi w swoich działaniach duszpasterskich. Dlatego też kościół św. Andrzeja na Kwirynale 21 lutego 1998 r. ustanowił świątynią tytularną dla kardynałów, a jako pierwszy otrzymał go kard. Adam Kozłowiecki, jezuita, misjonarz z Zambii, arcybiskup Lusaki.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

