Drukuj Powrót do artykułu

Sonda „TP”: biskupi za UE ale z zastrzeżeniami

05 lutego 2003 | 16:15 | im //ad Ⓒ Ⓟ

„Tygodnik Powszechny” przeprowadził wśród polskich biskupów ankietę na temat ich opinii o wstąpieniu Polski do UE. Na ankietę odpowiedziała połowa biskupów, z których większość – z zastrzeżeniami – była „za”.

„Tygodnik Powszechny” zwrócił się do wszystkich polskich ordynariuszy z pytaniem czy są „za” czy „przeciwko” wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. W anikiecie zgodziło się wziąć udział 21 hierarchów, czyli połowa polskich biskupów diecezjalnych. I wbrew przeświadczeniu niektórych, że „wszyscy w Episkopacie jesteśmy _za_, wydaliśmy nawet dokument w marcu 2002 roku w sprawie wejścia polski do UE” – jak powiedział bp elbląski Andrzej Śliwiński – kilku biskupów nie podało jednoznacznej odpowiedzi. Np. biskup drohiczyński Antoni Pacyfik Dydycz sandomierski Andrzej Dzięga – jeszcze nie podjęli decyzji, nie są więc „ani na 'tak', ani na 'nie'”.
Wśród ankietowanych biskupów większość jest zdecydowanie „za”. Jednak Abp Henryk Muszyński metropolita gnieźnieński zwrócił uwagę, że „Kościół nie jest ani stroną, ani jedną z instytucji pozarządowych, ani też ramieniem religijnym rządu. Stąd *nie można od Kościoła oczekiwać prostej odpowiedzi 'za' lub 'przeciw' Unii*. Kościół podaje kryteria i opowiada się za metodami demokratycznymi w wyrażaniu woli narodu. Osąd w tych sprawach pozostawia jednak sumieniu wiernych”. Z takim poglądem zgadza się również metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski, który osobiście jest „za”, ale podkreśla, że „*wierni mają prawo mieć inne zdanie niż ich biskupi*”. Dodał też, że „Kościół nie będzie nakłaniał do zajęcia takiego bądź innego stanowiska”.
Biskupi, którzy opowiadali się zdecydowanie za akcesją, często argumentowali swoje stanowisko *wspomnieniami z PRL-owskiej przeszłości*. Bp koszalińsko-kołobrzeski *Marian Gołębiewski* przypomniał o przepaści, jaka dzieliła i nadal dzieli bogate państwa Zachodu i nasz kraj, spowodowaną podziałem Europy przez „żelazną kurtynę”. „Nie chciałbym, by Polska skazana była na izolację” – stwierdził.
Ten argument pojawia się również wśród biskupów, którzy mają obawy co do zagrożeń moralnych i religijnych, jakie ich zdaniem czekają na nasze społeczeństwo po akcesji. Tak jest w przypadku bp. wrocławsko-gdański Kościoła greckokatolickiego *Włodzimierza Juszczaka*, który – mimo innych wątpliwości – jest przekonany, że wejście do UE zagwarantuje warunki rozwoju dla jego Kościoła. „Zniszczenie struktur i instytucji kościelnych, krwawe prześladowania hierarchii, duchowieństwa i wiernych – te doświadczenia z państw totalitarnych w krajach demokratycznych się nie zdarzają” – uważa.
Powracającym argumentem „*za” było też nauczanie Jana Pawła II*, dotyczące Wspólnoty Europejskiej oraz chrześcijańska misja głoszenia światu Dobrej Nowiny. „Idea zjednoczenia Europy jest bliska Stolicy Apostolskiej i osobiście Ojcu Świętemu. Jest to szansa, którą można wykorzystać dla dobra naszej ojczyzny, ale można ją także zmarnować. Przeciwnicy zjednoczenia nie pokazali jak do tej pory rozsądnej alternatywy” – uważa biskup łowicki *Alojzy Orszulik*.
*Abp Damian Zimoń*, metropolita katowicki przypomniał, że „jedność jest wpisana w naturę Kościoła”. „Myślę, że wypowiedzi Ojca Świętego nie pozostawiają wątpliwości co do kierunku, w jakim mamy iść. Oczywiście perspektywa wejścia Polski do UE wywołuje – jak wszystko nowe i nieznane – wiele lęków. Przezwyciężanie lęku stanowi jednak osnowę całego nauczania Jana Pawła II” – stwierdził.
Za akcesją, zdaniem wielu biskupów, przemawia szansa edukacji i pracy poza granicami Polski, zażegnanie niebezpieczeństwa konfliktów zbrojnych i korzyści ekonomiczne. Zwracają też uwagę na to, co Polska może dać Europie. „Możemy wnieść naszą religijność, duchowość, intuicję, spontaniczność i inwencję” – uważa bp Gołębiewski.
Biskupi przypominają także, że akcesja nakłada na nas obowiązek bronienia własnego dziedzictwa. „*Do Unii tak, ale nie byle jak*. Trzeba zapewnić wartościom duchowym naszego narodu odpowiednie miejsce” – podkreśla *kard. Henryk Gulbinowicz* metropolita wrocławski. Podobnego zdania jest abp częstochowski *Stanisław Nowak*, który uważa, że Polska powinna być w UE, by móc „kształtować jej chrześcijańskie oblicze”. „Obrona wartości i nakłanianie innych do ich respektowania będą skuteczne, jeśli będziemy je prowadzić ze środka struktur, a nie w izolacji wobec nich. Możemy przecież wnieść sporo dobra w dorobek Europy i świata” – argumentuje.
Biskupi opowiadający się zdecydowanie za wejściem Polski do Unii Europejskiej podkreślali jednak, że akcesja będzie się wiązać z dużym wysiłkiem ze strony społeczeństwa. „Nie wyobrażam sobie Polski poza Europą. Należy jednak sobie uczciwie powiedzieć, że Unia nie jest instytucją charytatywną, trzeba się będzie solidnie napracować, żeby sprostać standardom europejskim” – podkreślił bp zielonogórsko-gorzowski *Adam Dyczkowski*. „Nikt inny w ogóle nie będzie dotował naszego rolnictwa, które swoją jakość musi poprawić niezależnie od wejścia do Unii, a Unia może w tym pomóc” – argumentował bp włocławski Bronisław Dembowski. Z kolei bp *elbląski Andrzej Śliwiński* uważa, że minusy najszybciej dadzą o sobie znać na wsi. „Euforia nie przesłoni ofiar, jakie nieuchronnie poniesiemy. Zmieni się nie tylko gospodarka czy standard życia ludzi, ale także sposób funkcjonowania Kościoła” – stwierdził.
Wyraźne wahanie co do słuszności akcesji Polski do UE przejawiają biskupi z najuboższych terenów kraju. Znają obawy swoich wiernych i podzielają ich troskę o przyszłość. „Bezrobotnym – których w mojej archidiecezji jest ok. 30 proc. – brak nadziei, że będzie lepiej, do tego mają przykre doświadczenia z zachodnimi inwestorami” – twierdzi *abp Edmund Piszcz* metropolita warmiński. „Wejście do Unii przyniesie być może korzyści, ale chyba następnym pokoleniom. Obecnie jednak ludzie młodzi nie mają złudzeń, że wejście do Unii coś w ich życiu zmieni” – powiedział.
Ale nawet *sceptycznie nastawieni* do akcesji biskupi podkreślają, że zamykanie się na Europę nie jest dobre, a jednoczenie się starego kontynentu to proces, którego nie można zahamować. „Będę z ludem tam, gdzie lud się znajdzie, niezależnie od tego, co lud wybierze” – deklaruje biskup siedlecki *Zbigniew Kiernikowski*, który jednocześnie bez aprobaty przygląda się argumentom zarówno euroentuzjastów, jak i eurosceptyków. „Mam wrażenie, że z jednej i z drugiej strony ideologia i propaganda biorą górę nad rzeczywistością. Zjednoczenie jest bowiem możliwe tylko przy świadomości własnej tożsamości, inaczej może zajść wchłonięcie i podporządkowanie. Z drugiej strony określenie i przeżywanie własnej tożsamości nie może przemienić się w nietolerancję wobec drugiego i zamknięcie się przed drugim” – uważa.
„Tygodnik Powszechny” zamieścił także wypowiedź Prymasa polski *kard. Józefa Glempa*, udzielonej KAI. „Nigdy nie byłem przeciwny wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Mogłem mieć tylko zastrzeżenia co do form. Należy być krytycznym wobec postawy wielu państw Unii względem aborcji czy legalizacji związków homoseksualnych. Do takich zjawisk mamy stosunek krytyczny. Tylko należy przy tym pamiętać, że nie jest to ustalony program Unii Europejskiej” – powiedział wówczas Ksiądz Prymas.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.