Drukuj Powrót do artykułu

Spiskowe teorie „QAnon” współczesną formą gnostycyzmu

07 września 2020 | 17:00 | o. pj (KAI) / pz | Nowy Jork Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. BackyardProduct/easyfotostock/Eastnews

Ed Stetzer profesor teologii na protestanckiej uczelni uniwersytecie Wheaton College i dyrektor Centrum Badań nad Religią im. Billego Grahama w Wheaton, w stanie Illinois uważa, że pseudoreligijne teorie spiskowe, które określa się wspólnym mianem „QAnon” są współczesna formą herezji gnostycyzmu. Swoją opinię w tej sprawie wyraził na łamach dziennika USA TODAY.

Przekazy „QAnon”, anonimowej grupy osób rzekomo mająca dostęp do silnie strzeżonych tajemnic państwowych USA, tak jak kiedyś gnostycyzm kuszą „tajemną wiedzą” i posługują się sekretnymi wyrażeniami-kodami. Ta tajemna wiedza dotyczy m.in. Covid-19, ruchu Black Lives Matter oraz tegorocznych wyborów prezydenckich w USA. Jest tam także mowa o „kręgach pedofilów” i pseudoreligijny opis kosmicznej walki dobra ze złem lub Boga z szatanem.

Jak zauważa dziennik New York Times w artykule z 1 września br. „jeszcze do niedawna można było patrzeć z przymrużeniem oka na tego rodzaje teorie spiskowe, ale w ostatnich miesiącach, główne media społecznościowe, takie jak Twitter i Facebook, są zalewane fałszywymi informacjami, które mają związek z „QAnon”. Zwolennicy „QAnon” starają się także wpływać na „ruchy walczące z handlem dziećmi oraz sprzeciwiające się szczepieniom w celu powiększenia swoich szeregów.”

Według protestanckiego teologa ten „psudomesjański ruch” zaczyna także wpływać na środowiska kościelne czemu trzeba się przeciwstawić. Ośrodek im. Billego Grahama (Billy Graham jest absolwentem Wheaton w 1943 r.) w tej sprawie rozpoczął swoją działalność już w 2018 r. Zaleca on wiernym „nabywanie zdolności rozróżniania i krytycznego myślenia. Trzeba zwłaszcza umieć rozróżnić fake newsy od „wypowiedzi tendencyjnych.” Wszyscy wiedzą, że np. stacja CNN koncentruje się na informacjach „z lewicy” a stacja Fox „z prawicy”, ale to nie oznacza, że ich informacje są fałszywe. „Jeśli bowiem tak założy się z góry, wówczas ludzie stają się podatni na informacje tylko internetowe, które często właśnie są nieprawdziwe. Jednym z przykładów może być problem pedofilii i handlu dziećmi. `QAnon` wskazuje na ten problem. Ale przecież my chrześcijanie też tak uważamy i w celu walki z tym złem nie musimy stawać się zakładnikami spisowych teorii lansowanych przez `QAnon`” – uważa Stetzer.

Innym celem działalności „QAnon”, jednostek czy też grup, może być terroryzm. Wskazuje na to m.in. dochodzenie prowadzone przez FBI. Problem ten zauważył także wiceprezydent USA Mike Pence, który niedawno powiedział, że „w naszej działalności odrzucamy teorie spiskowe, które mogą wymknąć się spod kontroli władz”. Podobnie uważają inni politycy, zwłaszcza senator Ben Sasse oraz były gubernator Florydy, Jeb Bush.

Najważniejszym jednak problemem, jeśli chodzi o Kościół, jest psudoreligijny język „QAnon”, w którym wyrażona jest kosmiczna walka między Bogiem a szatanem. Według protestanckiego teologa, „my chrześcijanie wierzymy, że Bóg działa, ale nie jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkiego co się dzieje, gdyż Bóg ma swoje plany. Dlatego prosimy Go o przewodnictwo. `QAnon` posługuje się podobnym językiem, ale zamiast o Bogu mówi o `źródle Q`, które też ma swój plan. `QAnon` jest więc religią zastępczą wraz ze swoim mesjaszem i demonami. Nie ma ona żadnego związku z chrześcijaństwem ani nie ma żadnego oparcia w Biblii”.

W konkluzji swojego komentarza Ed Stetzer wzywa kościelnych przywódców: duchownych i świeckich, aby „przeciwstawiali się spiskowym teoriom „QAnon” i nie dopuszczali do tego, aby ludzie dawali się na nie nabrać. Krytyka jest tu naszym obowiązkiem, nawet jeśli prezydent w tej sprawie milczy, tak aby teorie spiskowe nie czyniły więcej zła.”

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.