Drukuj Powrót do artykułu

Św. Brunon z Kwerfurtu – arcybiskup misyjny

10 marca 2009 | 10:19 | ts/maz Ⓒ Ⓟ

Bruno-Bonifacy z Kwerfurtu jest postacią u nas mało znaną, choć w swoich czasach poniósł wielkie zasługi dla Polski i ówczesnej Europy.

Bruno-Bonifacy urodził się w 974 r. w arystokratycznej rodzinie saskiego grafa w Kwerfurcie. Kształcił się w szkole katedralnej w Magdeburgu. W 995 został mianowany kanonikiem na dworze cesarza Ottona III i wraz z nim udał się do Rzymu. Tam w 998 r. wstąpił do zakonu benedyktynów w klasztorze na Awentynie. Zapewne wówczas otrzymał imię zakonne Bonifacy. Pięć lat przed nim w tym samym klasztorze przebywali św. Wojciech i bł. Radzim. W 999 roku Bruno złożył śluby zakonne.

Wkrótce potem zaprzyjaźnił się ze św. Romualdem, głośnym reformatorem zakonu benedyktynów i twórcą ascetycznych eremów. Wraz z nim i grupą misjonarzy, na zaproszenie króla Bolesława Chrobrego, w 1001 r. wyruszył z Pereum koło Rawenny do Polski. Prawdopodobnie Chrobry chciał, by misjonarze prowadzili ewangelizację wśród Słowian nadodrzańskich, co musiało spotkać się z niepokojem metropolitów niemieckich. Brunon otrzymał pozwolenie na wyświęcenie od papieża Sylwestra II oraz zezwolenie dla misji zakonników z Pereum. Otrzymał również paliusz arcybiskupa metropolity misyjnego zanim został biskupem. Dawało mu to szerokie uprawnienia, aż do mianowania biskupów na terenach misyjnych. Zimą 1002 r. udał się na dwór cesarza Henryka II, lecz musiał czekać do 1004 r. na sakrę biskupią uzyskaną z rąk arcybiskupa Magdeburga.

Być może warunki polityczne nie sprzyjały rozwinięciu misji wśród Słowian zachodnich, którzy znaleźli się w granicach ówczesnej Polski. W tym czasie zmarł Otton III, trwała też wojna między Bolesławem Chrobrym a cesarzem niemieckim, zakończona dopiero po kilkunastu latach pokojem w Budziszynie.

Celem jego działalności misyjnej były więc Węgry, a potem – na prośbę papieża Jana VIII – kraj Pieczyngów nad Morzem Czarnym. Z ówczesnych kronik wynika, że Bruno był prawdopodobnie pośrednikiem między dworami Polski i Węgier, choć nie wiadomo, o jakie sprawy chodziło. W 1008 r., po śmierci jego współbraci (Pięciu Braci Męczenników – Italczyków: Benedykta z Benewentu i Jana oraz Słowian – Mateusza, Krystyna i Izaaka, którzy ponieśli śmierć męczeńską w 1003), powrócił do Polski i prowadził działalność misyjną wśród Prusów, na pograniczu Litwy i Rusi. Wysłał także wyświęconego przez siebie biskupa do Szwecji. Napisał ponadto dwa dzieła hagiograficzne: Żywot św. Wojciecha i Żywot Pięciu Braci Męczenników. Są to pierwszorzędne źródła do dziejów Polski i Europy środkowej wczesnośredniowiecznej. Napisał również List do Henryka II, stanowiący próbę mediacji między nim a Bolesławem Chrobrym. Zarzuca w nim cesarzowi, że sprzymierzył się z pogańskimi Słowianami zachodnimi przeciwko katolickiej Polsce. List jest jednym z pierwszych dzieł napisanych bez wątpliwości na terenie Polski. „Bruno jest pierwszym znanym pisarzem piszącym na ziemi polskiej i o rzeczach polskich (…) w kulturze duchowej Polski bolesławskiej zajmuje miejsce najwybitniejsze …” – uważa prof. Stanisław Zakrzewski.

Natomiast, gdy chodzi o list św. Bruna do Henryka II, to zdaniem prof. Józefa Widajewicza „w dziejach stosunków polsko-niemieckich potępienie przez Niemca polityki niemieckiego władcy i aprobata polityki polskiej jest czymś niezwykłym”.

Św. Brunon zginął z rąk któregoś z plemion pogańskich 14 lutego lub 9 marca 1009 roku, najprawdopodobniej w okolicach Giżycka. Miał wówczas zaledwie 35 lat. Bolesław Chrobry wykupił ciało Brunona, lecz nie wiadomo, gdzie zostało pochowane. Jego relikwie zaginęły w ciągu wieków. Ku czci św. Brunona w latach 1907-1909 katolicy wybudowali w Giżycku kaplicę. Nieco później wybudowano kościół św. Brunona, konsekrowany 26 czerwca 1938 r. przez Maksymiliana Kallera – ówczesnego biskupa warmińskiego. Natomiast ewangelicy w roku 1910 wznieśli w Giżycku krzyż ku czci świętego.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.