Drukuj Powrót do artykułu

Święta Rodzina pobudza do ponownego odkrycia powołania i misji rodziny

17 grudnia 2014 | 16:52 | st / tw Ⓒ Ⓟ

„Sprawić, by normalnością była miłość, a nie nienawiść, by powszechna stała się wzajemna pomoc, a nie obojętność czy nieprzyjaźń” – na te zadania rodziny wskazał papież Franciszek podczas audiencji ogólnej w Watykanie.

Na tydzień przed Bożym Narodzeniem Ojciec Święty poświęcił katechezę Rodzinie z Nazaretu – Jezusowi, Maryi i Józefowi. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało około 13 tys. wiernych.

Papież podkreślił, że Bóg postanowił się narodzić w ludzkiej rodzinie, mieszkającej na peryferiach Imperium Rzymskiego. Zauważył, że Jezus pozostał w Nazarecie przez trzydzieści lat. Nie dokonywał wówczas cudów, uzdrowień, nie głosił słowa Bożego, nie spieszyły za Nim tłumy. Cały ten okres jest potraktowany przez Ewangelie bardzo powściągliwie.

Ojciec Święty podkreślił, że wydarzenia tego okresu mogą być przedmiotem medytacji oraz pobudzać wyobraźnię literatów czy artystów. Mogą też pomagać ojcom, matkom oraz młodzieży w rozważaniu swojego powołania. Zachęcił wszystkie rodziny chrześcijańskie do przyjęcia Jezusa, do uczynienia w sercach i życiu miejsca dla Pana.

„Rodzina z Nazaretu zmusza nas do odkrycia na nowo powołania i misji rodziny, każdej rodziny. Tak jak działo się w owych trzydziestu latach w Nazarecie, tak też może się dziać w naszym przypadku: sprawić, by normalnością była miłość, a nie nienawiść, sprawić, by powszechną stała się wzajemna pomoc, a nie obojętność czy nieprzyjaźń” – powiedział Franciszek.

***

Katecheza papieża Franciszka podczas audiencji ogólnej we środę 17 grudnia

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry.

Niedawno odbywający się Synod o Rodzinie był pierwszym etapem pewnego procesu, który zostanie zwieńczony w październiku przyszłego roku wraz z obchodami innego zgromadzenia, którego tematem będzie „Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie”. Modlitwa i refleksja, które powinny towarzyszyć temu procesowi, angażują cały lud Boży. Pragnąłbym, aby także tradycyjne rozważania audiencji środowych wpisywały się w to wspólne pielgrzymowanie. Postanowiłem więc, aby w tym roku wraz z wami zastanowić się właśnie nad rodziną, nad tym wielkim darem, jaki Pan dał światu od samego początku, kiedy powierzył Adamowi i Ewie misję rozmnażania się i napełniania ziemi (por. Rdz 1,28). Ten dar, który Jezus potwierdził i przypieczętował w swojej Ewangelii.

Bliskość Bożego Narodzenia rzuca światło na tę wielką tajemnicę. Wcielenie Syna Bożego otwiera nowy początek w powszechnej historii mężczyzny i kobiety. A ten nowy początek ma miejsce w łonie rodziny, w Nazarecie. Jezus narodził się w łonie rodziny. Mógł przybyć w sposób spektakularny, jako wojownik czy władca.. Nie, nic z tego. Przybywa jako syn w łonie rodzinie. To ważne, by dostrzec tę, niezwykle piękną scenę w żłóbku.

Bóg postanowił się narodzić w ludzkiej rodzinie, którą On sam utworzył w zagubionej wiosce na obrzeżach Imperium Rzymskiego. Nie w Rzymie, będącym stolicą imperium, nie wielkim mieście, ale na niemal niedostrzegalnych peryferiach, a nawet o raczej złej sławie. Przypominają o tym również Ewangelie, niemal jakby mówiąc „Czyż może być co dobrego z Nazaretu” (J 1,46). Może w wielu częściach świata sami mówimy w ten sposób, gdy słyszymy nazwę jakiegoś miejsca peryferyjnego wielkiego miasta. A zatem właśnie stamtąd, od tych peryferii wielkiego imperium, rozpoczęła się najświętsza i najlepsza historia, dzieje Jezusa wśród ludzi. Tam mieszkała ta Rodzina.

Jezus pozostał na tych peryferiach przez trzydzieści lat. Św. Łukasz ewangelista podsumowuje ten okres w następujący sposób. „Był im [Maryi i Józefowi] poddany”. Ktoś mógłby powiedzieć: ten Bóg, który przybywa, aby nas zbawić, stracił trzydzieści lat, tam na peryferiach o złej sławie? Stracił trzydzieści lat. Tego chciał. Droga Jezusa prowadziła przez tę rodzinę. „A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (2,51-52). Nie ma mowy o cudach czy uzdrowieniach, przepowiadaniu, o spieszących za Nim tłumach. W Nazarecie wszystko zdaje się przebiegać „normalnie”, zgodnie z obyczajami pobożnej i pracowitej rodziny żydowskiej. Pracowano, Matka gotowała, wykonywała prace domowe, prasowała koszule, czyniła to wszystko, co czynią mamy. Ojciec cieśla pracował, uczył syna pracy, trzydzieści lat. – Ojcze, jakie to marnotrawstwo! Nigdy nie wiemy. Boże drogi są tajemnicze. Ale ważna w tym była rodzina i to nie było marnotrawstwo! Byli wspaniali, święci. Maryja najświętsza z kobiet, Niepokalana i Józef, człowiek najbardziej sprawiedliwy. Rodzina.

Będziemy z pewnością wzruszeni opisem, jak Jezus będąc młodzieńcem podejmował spotkania wspólnoty religijnej oraz obowiązki życia społecznego; dowiadując się, że jako młody robotnik pracował wraz z Józefem; wreszcie poznając jego sposób uczestnictwa w słuchaniu Pisma Świętego, modlitwie psalmami i tylu innych obyczajach życia codziennego. Ewangelie w swej wstrzemięźliwości nic nie mówią o młodości Jezusa i pozostawiają to zadanie naszej czułej medytacji. Tą drogą wyobraźni poszły sztuka, literatura, muzyka. Z pewnością nietrudno nam sobie wyobrazić, jak wiele z troski Maryi o tego Syna mogłyby nauczyć się mamy! Oraz jak wiele tatusiowie mogliby wydobyć z przykładu Józefa, człowieka sprawiedliwego, który poświęcił swe życie, by żywić i bronić Dziecię oraz Oblubienicę – swoją rodzinę – w chwilach trudnych. By nie powiedzieć, jak bardzo młodzi mogliby być zachęceni przez Jezusa młodzieńca do zrozumienia konieczności i piękna zadbania o swe najgłębsze powołanie, a także podejmowania wielkich marzeń. A Jezus przez te trzydzieści lat dbał o swoje powołanie, z którego powodu posłał Go Ojciec. Jest On posłanym przez Ojca. Jezus w ciągu tych trzydziestu lat nigdy się nie zniechęcił. Wzrastał w męstwie, aby rozwijać swoją misję.

Każda rodzina chrześcijańska, tak jak Maryja i Józef, może przede wszystkim przyjąć Jezusa, słuchać Go, rozmawiać z Nim, strzec Go, chronić Go, wraz z Nim wzrastać i w ten sposób czynić świat lepszym. Uczyńmy w naszym sercu i pośród naszych dni miejsce dla Pana. Tak też czynili Maryja i Józef, a nie było łatwo: ileż trudności musieli pokonać! Nie była to rodzina sztuczna, nierealna. Rodzina z Nazaretu zobowiązuje nas do odkrycia na nowo powołania i misji rodziny, każdej rodziny. Tak jak działo się w owych trzydziestu latach w Nazarecie, tak też może się dziać w naszym przypadku: sprawić, by normalnością była miłość, a nie nienawiść, sprawić, by powszechną stała się wzajemna pomoc, a nie obojętność czy nieprzyjaźń. Nie przypadkiem więc „Nazaret” oznacza „Ta, która strzeże”, jak Maryja, która, jak mówi Ewangelia, „zachowywała wszystkie te sprawy… w swoim sercu” (por. Łk 2,19.51). Od tej pory, za każdym razem, kiedy jakaś rodzina strzeże tej tajemnicy, nawet gdyby to było na peryferiach świata, działa tajemnica Syna Bożego, Jezusa, który przybywa, aby nas zbawić, przybywa, aby zbawić świat. To jest wielka misja rodziny – czynić miejsce dla przychodzącego Jezusa. Przyjąć Jezusa w rodzinie w dzieciach, w mężu, małżonce, dziadkach, aby Jezus w niej był. Przyjąć Go w niej, aby ta rodzina wzrastała duchowo, Niech Pan da nam tę łaskę w dniach bezpośrednio poprzedzających Boże Narodzenie. Dziękuję.

***

Podczas audiencji ogólnej w Watykanie papież Franciszek złożył Polakom życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku:

„Na ostatniej w tym roku audiencji, w atmosferze adwentowego czuwania, witam i pozdrawiam serdecznie wszystkich Polaków. Życzę, by święta Bożego Narodzenia i Nowego Roku były dla was czasem radości, dobra i pokoju. Niech przychodzący na ziemię Emmanuel, Książę Pokoju, opromieni swoim światłem, nadzieją i miłością wasze rodziny, bliskich, każdego z was. Wszystkim, którzy pragną spotkać Jezusa w tajemnicy betlejemskiej nocy, z serca błogosławię”.

Wcześniej życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, a także 78. urodzin, złożył ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Następnie ks. Nasiorowski streścił papieską katechezę:

„Z myślą o Zgromadzeniu synodalnym, które odbędzie się w październiku 2015 r. pod hasłem „Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie”, Ojciec Święty zainicjował cykl katechez środowych poświęcony rodzinie. Przypomniał, że rodzina jest dla człowieka wielkim darem Stwórcy. Dla naszego zbawienia Bóg w swoim Synu stał się człowiekiem, narodził się w Nazarecie, w rodzinie, którą sam ukształtował. W niej wzrastał w swoim człowieczeństwie, nosząc imię Jezus. Święty Łukasz Ewangelista przypomni, że był poddany Maryi i Józefowi we wszystkim, czyniąc postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga, i u ludzi (por. 2,51-52). W domu w Nazarecie życie przebiegało 'normalnie', zgodnie z obyczajami pobożnej i pracowitej rodziny żydowskiej. Jezus, jako młody robotnik, pracuje z Józefem, poznaje obowiązki życia rodzinnego, religijnego, uczestniczy w modlitwie, słuchaniu Pisma św., poznaje zasady życia społecznego, zwyczaje. Później dopiero przyjdzie czas przepowiadania, uzdrowień, cudownych znaków. Życie Świętej Rodziny, proste i przeniknięte duchem miłości, może wiele nauczyć także nas, żyjących współcześnie – rodziców: odpowiedzialności, wzajemnej troski i zrozumienia, pokonywania trudności; dzieci i młodzież: poznawania siebie, życia, posłuszeństwa, odczytania własnego powołania; nas wszystkich: zawierzenia Bogu. Przykład tej Rodziny zobowiązuje do odkrycia na nowo zadań i misji domowej wspólnoty. Podobnie jak Maryja i Józef, każda rodzina może przyjąć Jezusa, rozmawiać z Nim, słuchać Go, strzec i chronić, wraz z Nim przebywać i wzrastać. Okazją do refleksji nad tym niech będą dla nas nadchodzące święta”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.