Szkoła w Wólce Grodziskiej otrzymała imię s. Anieli Siwy i nowy sztandar
02 września 2026 | 12:31 | łsz | Przemyśl Ⓒ Ⓟ
Fot. Łukasz Sztolf / Archidiecezja Przemyska– Imię wyhaftowane na sztandarze określa nas, kim jesteśmy, kogo wspominamy, jaką historią żyjemy, co stanowimy, jaką spuściznę chcemy realizować – powiedział abp Adam Szal podczas Eucharystii na rozpoczęcie roku szkolnego w Wólce Grodziskiej. Uroczystość połączona była z nadaniem sztandaru i imienia s. Anieli Siwy miejscowej szkole podstawowej.
W homilii metropolita przemyski nawiązał do ewangelicznej sceny przedstawiającej pielgrzymkę Świętej Rodziny do świątyni w Jerozolimie. Wskazał, że na jej podstawie można wyodrębnić trzy kluczowe środowiska wychowawcze, które do dziś nie straciły na aktualności: rodzinę, świątynię oraz szkołę.
Mówiąc o pierwszym z nich, kaznodzieja podkreślił fundamentalną rolę domu rodzinnego jako pierwszej szkoły życia i cnót obywatelskich. – Dla każdego dziecka rodzina jest punktem odniesienia. (…) To pierwsza szkoła życia, pierwsza szkoła cnót obywateli, to miejsce gdzie człowiek uczy się, jak kochać drugiego człowieka – wskazał abp Szal. Zwrócił również uwagę na niezbywalne prawa rodziców do formowania potomstwa zgodnie z własnymi przekonaniami. – Rodzice mają prawo i obowiązek formować swoje dzieci według własnych kryteriów. I żaden rząd, żadne ustawy, nie mogą narzucić czegoś, co jest sprzeczne z wolą, z powołaniem rodziców – zaznaczył hierarcha.
Drugim i trzecim środowiskiem wychowawczym są świątynia oraz szkoła. Nawiązując do postaci dwunastoletniego Jezusa rozmawiającego z uczonymi w świątyni jerozolimskiej, arcybiskup przyrównał tę sytuację do procesu edukacji opartego na dialogu. – To był proces uczenia się, polegający na tym, by realizować bardzo prosty schemat, który do dzisiaj jest stosowany w szkole. Pytania i odpowiedzi – wyjaśnił kaznodzieja. Przestrzegł jednocześnie przed współczesnymi zagrożeniami i fałszywymi autorytetami. – Papieże ostatnich lat przestrzegają przed tak zwanymi szarlatanami, którzy są oszustami. Którzy owszem chcą być nauczycielami, ale nie uczą rzeczy dobrych, ale uczą czegoś złego – dodał arcybiskup.
Metropolita podkreślił, że proces wychowania wymaga ścisłego współdziałania domu rodzinnego i placówek oświatowych. – W pewnym momencie rodzice dzielą się tym swoim prawem i obowiązkiem wychowawczym ze szkołą, która podejmuje trud nie tylko przekazywania wiedzy, ale także formowanie serca, formowanie charakteru, ukazywanie układu wartości – powiedział abp Szal. Do tego procesu dołączają także duszpasterze i katecheci. Przywołując postać biblijnego króla Salomona, który zamiast bogactwa prosił Boga o mądrość, kaznodzieja życzył wszystkim uczniom i nauczycielom „serca mądrego, serca otwartego na Słowo Boże”.
Ważnym punktem homilii było przywołanie postaci nowej Patronki szkoły, siostry Anieli Siwy, która zapisała się w pamięci mieszkańców m.in. poprzez tajne nauczanie oraz codzienną pracę wychowawczą. Choć od jej pobytu w Wólce Grodziskiej minęło prawie 70 lat, wciąż pozostaje ona żywym wzorem do naśladowania. – Imię wyhaftowane na sztandarze określa nas, kim jesteśmy, kogo wspominamy, jaką historią żyjemy, co stanowimy, jaką spuściznę chcemy realizować – podkreślił kaznodzieja. Dodał również, że patronka „swoje życie zakonne, tutaj pedagogiczne, wychowawcze przeżywała” w sposób nadzwyczajny, niosąc ludziom Boga i szacunek.
Na zakończenie abp Szal przypomniał o haśle roku duszpasterskiego „Uczniowie-Misjonarze”. – Całe życie jesteśmy i uczniami, i misjonarzami. Mamy to co zdobywamy, umieć przekazać innym – podsumował hierarcha, zachęcając zebranych do dawania dobrego przykładu rówieśnikom i starszym oraz do stałego wzrastania w łasce u Boga i u ludzi.
Siostra Aniela Siwy urodziła się 29 stycznia 1913 r., a zmarła 13 marca 1992 r.; została pochowana na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Należała do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek. W grudniu 1939 r. została skierowana z Dębna do Wólki Grodziskiej, gdzie rozpoczęła pracę jako nauczycielka. W czasie okupacji niemieckiej prowadziła tajne nauczanie, ucząc dzieci m.in. zakazanych przez okupanta przedmiotów. Robiła to z narażeniem życia. Była kierowniczką szkoły aż do 1956 r., czyli przez 17 lat. W 1956 r. przeniosła się do Krakowa, już jako rencistka. Z zachowanych wspomnień wynika, że bardzo silnie była związana z Wólką i swoimi wychowankami.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.






