Tarnów: ponad 5 tys. osób wyruszyło na Jasną Górę
17 sierpnia 2026 | 10:31 | eb | Tarnów Ⓒ Ⓟ
Fot. Diecezja Tarnowska– W codziennych uczynkach dobra, zwykłej ludzkiej życzliwości, ufności pokładanej w Bogu ukryta jest wielka siła – mówił biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. rozpoczynającej 44. Pieszą Pielgrzymkę Tarnowską na Jasną Górę. Z Tarnowa wyruszyło ponad 5 tys. pielgrzymów, którzy przez dziewięć dni będą uczestniczyć w rekolekcjach w drodze pod hasłem „Posłani”.
Msza św. na placu Katedralnym w Tarnowie zainaugurowała tegoroczną Pieszą Pielgrzymkę Tarnowską. W homilii bp Andrzej Jeż nawiązał do encykliki Leona XIV „Magnifica Humanitas” – „Wspaniałe Człowieczeństwo”, poświęconej trosce o człowieka w dobie sztucznej inteligencji.
Jak podkreślił, dokument stawia pytanie o człowieczeństwo i o to, czy w świecie algorytmów, presji skuteczności oraz pokusy panowania człowiek nadal potrafi pozostać człowiekiem.
– Wielu mających władzę wpływania na losy świata przegrywa nie dlatego, że za mało wiedzą, lecz dlatego, że uwierzyli w technikę, przemoc i rządzenie pozbawione sumienia. Świat paradoksalnie ratują ci, którzy nie marzą o panowaniu nad nim, dlatego potrafią myśleć o dobru innych, znają wartość poświęcenia. Odkrywamy to cały czas w naszym życiu, szczególnie na drodze pielgrzymiej – mówił biskup tarnowski.
Bp Jeż wskazywał także, że modlitwa i pielgrzymi trud mogą przyczyniać się do przemiany świata. – W codziennych uczynkach dobra, zwykłej ludzkiej życzliwości, ufności pokładanej w Bogu ukryta jest wielka siła. Nie dzierżymy w naszych rękach takiej władzy, która spektakularnie zmieniałaby obraz świata. Jednak każdy, każda z nas może pielęgnować małe pola dobra, które zostały nam powierzone – powiedział.
Zachęcał również do naśladowania Jezusa Chrystusa, który zwyciężył przez miłość, mierząc się jednocześnie z rzeczywistością ludzkiej słabości i grzechu.
Pielgrzymi modlili się także za osoby z Podkarpacia, które zginęły lub zostały ranne podczas pielgrzymki autokarowej w drodze powrotnej z Medjugorje.
– Są ofiary śmiertelne, ranni i poranione rodziny. Wiele osób jako pielgrzymi tutaj na placu też łączymy się z tymi pielgrzymami duchowo, mając świadomość, że każda śmierć człowieka, gdziekolwiek na świecie, jest dla nas ważna – mówił bp Jeż. Jak dodał, choć uczestnicy tarnowskiej pielgrzymki nie znają poszkodowanych, pozostają oni im bliscy „przez fakt człowieczeństwa, fakt stworzenia przez Boga”.
Na szlak wyruszyło wiele rodzin z dziećmi. Wśród pielgrzymów są Róża i Michał spod Krakowa, którzy idą z siedmiorgiem dzieci. Ich najstarszy syn ma 16 lat, a najmłodsza córka 11 miesięcy.
Róża przyznała, że pochodzi z Limanowej i jako młoda dziewczyna trzykrotnie uczestniczyła w Pieszej Pielgrzymce Tarnowskiej, a później wraz z rodziną pielgrzymowała z grupą krakowską.
– W tym roku pojechaliśmy do Medjugorje, więc byliśmy tam, kiedy była pielgrzymka krakowska, i nie mogliśmy pójść. Stwierdziliśmy, że skoro na krakowską nie możemy, to spróbujemy na tarnowskiej. Chociaż tarnowska pielgrzymka to większe wyzwanie – powiedziała.
– Jestem pełen zapału, trochę zmęczony, bo krótko dzisiaj spałem. To wszystko jest na plus, bo im większy trud, tym większa łaska. Mam nadzieję, że te łaski będziemy w stanie przyjąć i może nie tylko dla siebie, ale też dla innych je wymodlić, wyprosić – dodał Michał.
Przed pielgrzymami dziewięć dni drogi i ponad 200 km. Pątnicy dotrą na Jasną Górę 25 sierpnia.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

