Turniej w Radości
30 grudnia 2011 | 15:18 | gp / ms Ⓒ Ⓟ
W Zespole Szkół Zawodowych w Warszawie-Radości zakończył się 29 grudnia XXI Międzynarodowy Turniej Tenisa Stołowego, zorganizowany przez ks. prałata Mirosława Mikulskiego, słynnego kapelana sportowców.
W imprezie, która odbyła się w budynku Zespołu Szkół Zawodowych, wzięło udział blisko pół setki dzieci z 37 miejscowości z całej Polski oraz z Litwy i Białorusi.
Zobacz fotoreportaż z tego wydarzenia »
Rewelacją turnieju była 11-letnia Margarita Bautuszitie z Kowna, trzecia zawodniczka Europy w swojej kategorii wiekowej, która bez trudu wygrywała ze starszymi koleżankami.
Rywalizacja toczyła się na 50 stołach pingpongowych. Tylu samo było sędziów-woluntariuszy, którzy specjalnie wzięli urlopy, aby oceniać rywalizację młodych sportowców.
Nie zawiedli także sponsorzy, wśród których znalazł się Totalizator Sportowy. Dzięki temu każdy z uczestników wyjechał z wartościową pamiątką. „Szef się pomodli i zaraz nowy sponsor się znajdzie” – żartują panie z biura organizacyjnego.
W przygotowanie turnieju zaangażowało się kilkunastu byłych parafian ks. Mikulskiego. Oprócz tego wiele rodzin przyjęło gości z zagranicy. „Czekali do 3.00 w nocy na przyjazd autokarów z dziećmi i nikt nie narzekał” – chwali swoje byłe „owieczki” ks. Prałat.
Impreza rządzi się swoją filozofią. „Celem nie jest mistrzostwo, lecz zabawa. Nie ma tak, że przegrany odpada i obserwuje rywalizację kolegów. On gra dalej” – tłumaczy ks. Mikulski.
Zdaniem kapelana sportowców turniej służy zbliżeniu dzieci polskich z ich zagranicznymi rówieśnikami zza wschodniej granicy. „Nawiązują się znajomości i przyjaźnie. Dzieci litewskie i białoruskie przekonują się, że Polacy nie żywią wobec ich rodaków wrogości” – dowodzi ks. Mikulski. Ekipy zagraniczne dostają pamiątkowe puchary. Któregoś roku autokar z dziećmi stał na białoruskiej granicy. Dzieci wyjęły z bagażu puchar. „A, toście wygrali z Polakami. To jedźcie, jedźcie” – powiedzieli białoruscy pogranicznicy i puścili autokar bez kolejki.
W kuluarach imprezy przypomina się zdanie znakomitego dziennikarza sportowego, śp. Wojciecha Zielińskiego, który powiedział, że ks. Mikulski robi więcej dla zbliżenia polsko-białoruskiego niż nasz MSZ.
„Chcę, przede wszystkim, aby dzieci miały radość. Pragnę też dać przykład innym księżom, żeby organizowali dzieciom czas na zajęcia sportowe. Chcę też teraz, kiedy Kościół jest atakowany, pokazać, że daje on coś pożytecznego społeczeństwu” – ujawnia swoje intencje kapelan.
Blisko 75-letni ks. prałat Mikulski znalazł swego następcę, który w przyszłości wspomoże go w organizacji zawodów. Podczas ceremonii zamknięcia turnieju przekazał symbolicznie rakietkę do ping-ponga ks. Jakubowi Bielińskiemu, wikariuszowi parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Otwocku-Ługach.
Nie zamierza jednak odpoczywać. Już 30 stycznia ks. Mikulski organizuje halowy turniej piłki nożnej dla chłopców w hali warszawskiej AWF.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


