Uparta pamięć Polaków
29 października 2013 | 09:25 | Alina Petrowa-Wasilewicz / pm Ⓒ Ⓟ
Cudzoziemcom, którzy przyjeżdżają do Polski, rzuca się w oczy typowo polska specyfika – szczególna pamięć o zmarłych.
Przez cały rok, ale szczególnie w okolicach Wszystkich Świętych i Zaduszek, cmentarze wypełniają się ludźmi, którzy porządkują rodzinne groby, ustawiają na nich kwiaty i wiązanki, zapalają znicze, odmawiają modlitwy za zmarłych, uczestniczą we Mszach świętych.
Nikt nie wie dokładnie, ile jest w Polsce cmentarzy. Jedno jest pewne – na przełomie października i listopada stają się one ożywionym miejscem spotkań całych rodzin, praktycznie całego narodu – żyjących ze zmarłymi. Tego fenomenu nie można wytłumaczyć jedynie wiarą, gdyż nekropolie nawiedzają również niewierzący. O powszechnym pragnieniu zachowania tych miejsc świadczy hojność darczyńców, którzy co roku przekazują rozmaitym komitetom ochrony zabytkowych cmentarzy pokaźne kwoty na renowację najcenniejszych nagrobków.
„Tylko tutaj przetrwała dawna Warszawa” – mawiał Jerzy Waldorff, który już w latach 70. zainicjował Społeczny Komitet Ratowania Starych Powązek. Być może zdanie to jest kluczem do zrozumienia przywiązania Polaków do cmentarzy – naród, który poniósł tak wielkie straty w ludziach i dobrach materialnych wskutek wojen i totalitaryzmów, za wszelką cenę chce ocalić to, co zostało. Nie po to, żeby oglądać się wstecz, co jest powodem do oskarżania go o kult przeszłości i śmierci – ale dlatego, że wielka jego część czuje, że przechowując najcenniejsze wartości narodu, uda się zbudować przyjazną przyszłość. Może to wyjaśnia upartą pamięć Polaków.
Alina Petrowa-Wasilewicz
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


