Drukuj Powrót do artykułu

W biznesie cudów nie ma – rozmowa z Ryszardem Florkiem prezesem firmy „FAKRO”

02 listopada 2015 | 13:40 | jrst / mz Ⓒ Ⓟ

Jestem człowiekiem wierzącym, ale w biznesie cudów nie ma. Liczy się tylko ciężka praca, uczciwość i odpowiedzialność za drugiego człowieka. Na sukces trzeba bardzo ciężko pracować – podkreśla w rozmowie z KAI Ryszard Florek, prezes firmy „FAKRO”.

Jest on jednym z pomysłodawców „Forum dla wolności i rozwoju” w Katowicach

Od prawie ćwierć wieku prowadzi Pan rodzinną firmę produkującą okna dachowe. Znajduje się Pan na liście najbogatszych Polaków. Jest Pan człowiekiem sukcesu. Komu to Pan zawdzięcza?

Ryszard Florek: Wielu ludziom, których spotkałem na swojej biznesowej drodze. Sukces w biznesie nigdy nie jest osiągnięciem indywidualnym. To zawsze praca zespołowa. Prowadząc biznes trzeba umieć stworzyć swoistą wspólnotę. To siatka połączeń ludzi pełniących różne funkcje. Pracodawca, pracownik, kooperant, wreszcie handlowiec a na końcu klient. Chodzi o umiejętność wytworzenia więzi i dobrej atmosfery. Ja bardzo dbam i cenię sobie każde z tych ogniw.

Prowadząc tak dużą firmę wpływa Pan na życie, los wielu ludzi.

– Tak, to wielka odpowiedzialność. Jeżeli chce się odnieść sukces trzeba doprowadzić do sytuacji, gdy każdy pracownik będzie o moją firmę dbał jak o swoją. Bo tak jest: to nasza wspólna firma. Ja zatrudniam 3 300 osób. Z ich rodzinami i kooperantami to może być nawet 15 tysięcy. Ja myślę każdego dnia, że firmę muszę prowadzić tak by ci ludzie na koniec miesiąca dostali pieniądze. Ale także mieli pracę za trzy czy dziesięć lat.

Jaka jest dziś rola przedsiębiorcy w społeczeństwie?

– Bardzo ważna ale niedoceniana. Człowiek decydujący się na podjęcie własnej działalności praktycznie nie ma czasu wolnego. Pracownik przychodzi, wychodzi i żyje swoimi problemami. Przedsiębiorca, który go zatrudnia nigdy nie przestaje myśleć o firmie. Idzie do domu myśli, idzie spać – też myśli o tym jakie decyzje podjąć. Społeczeństwo nie zdaje sobie z tego sprawy.

Ciągle pokutuje takie przeświadczenie jeszcze z czasów komunistycznej propagandy, że przedsiębiorca to wyzyskiwacz, że dorabia się na ludzkiej ciężkiej pracy, że to ktoś z gruntu zły. Tymczasem przedsiębiorca wytwarza społeczny kapitał. Wpływa na rozwój kraju i daje pracę innym. Niestety w dziedzinie zmiany świadomości społecznej mamy jeszcze wiele do zrobienia. Wie Pani, gdyby mi w biznesie chodziło tylko o pieniądze – już 10 lat temu bym zamknął firmę. Ale ja mam to poczucie odpowiedzialności za ludzi, którzy ze mną pracują.

Co jest najtrudniejsze w życiu przedsiębiorcy?

– Najtrudniejsze jest to ciągłe stawanie przed dylematami. Wielu ludziom wydaje się, że to takie proste, że przychodzi łatwo. Tak nie jest. W biznesie trzeba wielokrotnie oglądać każdą złotówkę zanim się ją wyda: czy dać podwyżkę pracownikowi by był zadowolony – ale niewykluczone, że trzeba będzie go za pół roku zwolnić – czy tę samą złotówkę zainwestować, kupić nową maszynę – by pracownik zarabiał może mniej, ale za to z perspektywą pracy na lata. To są codzienne dylematy.

Ale trudno się dziwić, że ludzie chcą zarabiać lepiej. Polskie płace należą do najniższych w Unii Europejskiej.

– Ma Pani rację. Niestety, jeśli chodzi o poziom życia my sie nadal oddalamy od najbogatszych w Unii Europejskiej. Ale właśnie dlatego trzeba dbać o rozwój przedsiębiorczości. Trzeba motywować przedsiębiorców, by tworzyli coraz więcej miejsc pracy. Tymczasem, odnoszę wrażenie, że jako państwo bardziej ułatwiamy życie zachodnim firmom niż rodzinnym.

Co dziś najbardziej utrudnia życie polskim przedsiębiorcom?

– Niesprzyjające prawo, nierówna światowa konkurencja i w tej sytuacji brak wsparcia państwa. Nasze firmy – zwłaszcza te małe – nie mają wystarczającego kapitału, nie mają korzyści z tytułu efektu skali. Korzyści skali jakie mają zachodnie koncerny przewyższają nasze korzyści z tytułu ewentualnych niższych kosztów pracy w Polsce. To poważne problemy. Społeczeństwo musi sobie zdać sprawę z tego, że założenie firmy nie oznacza, że następnego dnia rzeka pieniędzy wpłynie na konto. Trzeba sobie powiedzieć wprost: uczciwy przedsiębiorca zawsze ma pod górkę.

Miał Pan w biznesie chwile zwątpienia?

– Jestem człowiekiem wierzącym, ale w biznesie cudów nie ma. Liczy się tylko ciężka praca, uczciwość i odpowiedzialność za drugiego człowieka. Na sukces trzeba bardzo ciężko pracować. Trzeba być elastycznym, trzeba też umieć przegrywać. Jak w sporcie.

Założył Pan Fundację Pomyśl o Przyszłości. Jaka jest jej idea?

– To wyniki moich obserwacji, jakie przeprowadziłem w wielu zamożnych krajach – w Japonii, czy krajach Europy Zachodniej. Chodzi o stworzenie takich warunków w państwie, by powstała pewna wspólnota działań na rzecz przedsiębiorczości. To w efekcie ma doprowadzić do poprawy życia ludzi. Trzeba nauczyć ludzi rozumieć procesy gospodarcze. Konieczne jest aby Polacy ufali sobie i dla wspólnego dobra chcieli ze sobą współpracować. To pozwoli nam osiągać więcej korzyści i wykorzystywać tzw. efekt synergii, który daje współpraca. Tylko wtedy będzie można podejmować właściwe decyzje, a ryzyko będzie mniejsze. Dzisiaj użyłbym takiej przenośni: Polacy wiosłują każdy w swoją stronę, a powinni wiosłować razem w jednym kierunku. Wtedy płynęlibyśmy szybciej.

Rozmawiała: Jolanta Roman-Stefanowska

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.