Drukuj Powrót do artykułu

Warunkiem pojednania jest prawda

26 czerwca 2013 | 15:27 | pra / pm Ⓒ Ⓟ

Nie możemy ciągle znajdować się na cmentarzu. Dlatego jest to tak ważne, by wreszcie nazwać po imieniu to, co się stało i odbić się od tego, tworząc nową rzeczywistość, ale opartą na prawdzie – mówi ks. Vitold Yosif Kovaliv, polski kapłan od ponad 20 lat pracujący na Wołyniu.

W przededniu podpisania Wspólnej Deklaracji Kościołów rzymskokatolickiego w Polsce i greckokatolickiego na Ukrainie w sprawie 70. rocznicy rzezi wołyńskiej ks. Vitold Yosif Kovaliv podkreśla, że wydarzenia te wciąż dzielą i ciągle budzą emocje.

– Rocznica minie, a my tutaj pozostajemy, musimy dalej żyć. Nie możemy jakby ciągle znajdować się na cmentarzu. Dlatego jest to tak ważne, by wreszcie nazwać po imieniu to, co się stało i niejako odbić się od tego, tworząc nową rzeczywistość, ale opartą o prawdę – mówi w wywiadzie dla portalu Franciszkańska3.pl polski kapłan od ponad 20 lat pracujący na Wołyniu.

Warunkiem owocnego procesu pojednania wg ks. Vitolda Yosifa Kovaliva jest prawda. – Bez powiedzenia prawdy o naszej bolesnej przeszłości trudno mówić o prawdziwym pojednaniu. Nie ma też pojednania na skróty. Nie można tego, co jest najistotniejsze, przemilczać w imię tzw. poprawności politycznej – przekonuje Kovaliv i dodaje, że w trwający od wielu lat proces pojednania zaangażowani są zarówno duchowni jak i świeccy.

– Toczy się on w różnych miejscach i na różnych poziomach. Nie boję się stwierdzić, że takim miejscem jest każda nasza parafia – mówi. Zaznacza także, że przeszkodą na drodze pojednania jest słaba informacja – złe wydarzenia są nagłaśniane przez media, w przeciwieństwie do dobrych inicjatyw, które się przemilcza.

Kapłan jest świadkiem pamięci o tych tragicznych wydarzeniach. Wraz z innymi księżmi odprawia nabożeństwa, modli się, poświęca krzyże czy odnowione groby na prośbę rodzin pomordowanych przyjeżdżających z Polski. W każdej parafii diecezji w drugą niedzielę lipca odprawiane są nabożeństwa żałobne w intencji ofiar rzezi wołyńskiej.

Brak wspólnego listu pasterskiego w sprawie rzezi na Wołyniu kapłan nazywa „pewnym zgorszeniem” i ma nadzieję, że wspólna deklaracja naprawi tę sytuację. – Mamy nadzieję, że wspólna deklaracja naszych pasterzy umocni wspólne działania i pojednanie, które odbywa się „na dole, na nizinach”. Powinniśmy się konsolidować, by umieć przeciwstawić się szerokiej działalności różnych sekt, zagarniających swymi złudnymi ideami młodych ludzi – przekonuje Kovaliv.

Ks. Kovaliv uważa, że w drodze ku pojednaniu Kościół rzymskokatolicki ma już wiele zasług. – W obliczu nauczania Jana Pawła II nt. Ewangelii Życia, która znajduje się w samym sercu orędzia Jezusa Chrystusa, nauczania o oczyszczaniu pamięci i pojednaniu, trzeba nareszcie dogadać się i osiągnąć porozumienie. Bardzo chcielibyśmy, by i w naszym przypadku, Polski i Ukrainy, nastąpiło też takie spektakularne porozumienie, jak między Polską a Niemcami, czy Francją i Niemcami – mówi.

Ks. Vitold-Yosif Kovaliv (Witold Józef Kowalów), kapłan pochodzący z Archidiecezji Krakowskiej, od 1992 roku jest proboszczem parafii p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ostrogu. Jest publicystą i wydawcą, twórcą dwumiesięcznika „Wołanie z Wołynia”. Członek Komisji Historycznej dla procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego ks. Władysława Bukowińskiego. Laureat IX Polonijnej Nagrody im. Ireny i Franciszka Skowyrów za całokształt twórczości na temat Kościoła katolickiego i Polaków na Wołyniu.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.