Wikariusz apostolski Aleksandrii: z wielkim bólem śledzimy sytuację w Strefie Gazy
05 września 2026 | 18:13 | tom | Rzym Ⓒ Ⓟ
O Kościele katolickim w Egipcie, jego relacjach ze wspólnotami koptyjsko-prawosławnymi i muzułmańskimi, a także trwającym konflikcie w Strefie Gazy – mówi bp Claudio Lurati łaciński wikariusz apostolski w Aleksandrii w rozmowie z Radiem Watykańskim.
Bp Claudio Lurati żyje w mieście położonym w delcie Nilu, które odegrało kluczową rolę w pierwszych stuleciach chrześcijaństwa. Zapytany o sytuację w Strefie Gazy, ten pochodzący z Włoch duchowny, który po raz pierwszy przybył do Egiptu 31 lat temu, powiedział: „Z wielkim bólem śledzimy sytuację w Strefie Gazy. Naród egipski w naturalny sposób odczuwa współczucie dla Palestyńczyków. Jednocześnie pragnie zachować pokój, który z trudem osiągnął z Izraelem. Jeśli chodzi o pokój, nie ma więc odwrotu, ale bardzo uważnie śledzi się to, co dzieje się z naszymi braćmi i siostrami w Strefie Gazy”.
Ciężko dotknięci
„Z Strefy Gazy uciekło do Egiptu wiele osób” – stwierdził duchowny. Wielu z tych uchodźców jest ciężko doświadczonych. „Granica z Gazą jest zamknięta, ale wciąż są tysiące ludzi, którym udało się ją przekroczyć, być może dlatego, że członkowie ich rodzin przebywali już w Egipcie lub potrzebowali opieki medycznej. Większość Palestyńczyków, których spotkałem, została trafiona izraelskimi bombami i odniosła poważne obrażenia; często poruszają się na wózkach inwalidzkich itp.” – powiedział bp Lurati.
Jednak, jak dodał, „uchodźcy, którzy najbardziej rzucają się nam w oczy, nie pochodzą z Palestyny, lecz z Sudanu”. „W ciągu ostatnich trzech lat przyjęliśmy około miliona uchodźców z Sudanu. Wśród nich byli również katolicy, przez co nasze kościoły zapełniły się. Obecnie mamy wspólnotę liczącą około 35 000 katolików, którzy przybyli z Sudanu i Sudanu Południowego”.
Wspólnota łacińska o długiej historii
Radio Watykańskie rozmawiało z bp. Lurati przy okazji niedawnego spotkania w Rzymie Konferencji Biskupów Łacińskich w Regionach Arabskich (CELRA). W wywiadzie łaciński wikariusz apostolski Aleksandrii szczegółowo opowiedział o Kościele katolickim w Egipcie, jego relacjach ze wspólnotami koptyjsko-prawosławnymi i muzułmańskimi, a także o starożytnym mieście Aleksandrii.
„Wspólnota łacińska w Egipcie istnieje już od dawna w różnych formach. Lubimy mówić, że wszystko zaczęło się od samego św. Franciszka, kiedy w 1219 roku złożył wizytę sułtanowi Malikowi al-Kamilowi. Od tamtej pory w Egipcie zawsze istniało kilka wspólnot franciszkańskich, które zajmowały się przede wszystkim kupcami lub dyplomatami. Tak było aż do początku XIX wieku, ponieważ w tym czasie nowy władca, Muhammad Ali, zaprosił Europejczyków z różnych krajów, przede wszystkim z Francji, Włoch i Malty, do przybycia do Egiptu, aby przyczynili się do rozwoju kraju. Wielu inżynierów i techników przybyło do Egiptu i pozostało tam na długi czas. Pod koniec II wojny światowej wspólnota rzymskokatolicka w Egipcie, składająca się w większości z obcokrajowców, liczyła około 120 000 osób. Wraz z nacjonalizacją Kanału Sueskiego większość z nich opuściła kraj, a wspólnota znacznie się skurczyła. Szacuję, że obecnie w kraju jest około 60 000 osób należących do Kościoła rzymskokatolickiego. Spośród nich około 1 000 do 2 000 to Egipcjanie, wszyscy pozostali to imigranci, w tym prawdopodobnie około 30 000 do 35 000 Sudańczyków, w większości uchodźców” – powiedział bp Lurati.
Zwrócił uwagę, że do dziś widać ślady dawnej Aleksandrii, która niegdyś była miastem wieloetnicznym i wielowyznaniowym. „Przede wszystkim rzuca się w oczy architektura. Spacerując po Aleksandrii, można dostrzec tak wiele różnych stylów, budynki, które bez wątpienia zostały zaprojektowane przez włoskich lub francuskich architektów. To samo dotyczy Kairu. A to wieloetniczne, wielokulturowe społeczeństwo jest nadal obecne w pamięci ludzi. W Aleksandrii istniała kiedyś nawet bardzo liczna społeczność żydowska, która mieszkała tam od ponad 2000 lat. Według naukowców niektóre księgi Biblii, Starego Testamentu, zostały faktycznie napisane w Aleksandrii. Już w czasach Jezusa istniała tam więc społeczność, która zniknęła w wyniku wydarzeń ostatnich 60 lat” .
Koptyjski Kościół Prawosławny stanowi około dziesięciu procent ludności
Według bp. Luratiego największą wspólnotą chrześcijańską w Egipcie, a nawet na całym Bliskim Wschodzie, jest obecnie Koptyjski Kościół Prawosławny. „Trudno jest podać dokładną liczbę, ale według szacunków stanowią oni około 10 procent ludności i uważam tę liczbę za adekwatną. Jest to od 10 do 11 milionów ludzi, z których wielu mieszka w Kairze i Aleksandrii, ale także w Górnym Egipcie, gdzie odsetek chrześcijan w niektórych regionach sięga nawet 20 lub 30 procent. Jest to bardzo żywy Kościół z patriarchą, którego, podobnie jak my, nazywają „papieżem”, oraz kilkoma bardzo prężnymi klasztorami, w które mają wiele powołań i które chętnie odwiedzają egipscy chrześcijanie. To, co szczególnie imponuje mi w chrześcijanach koptyjsko-prawosławnych, to fakt, że są oni naprawdę obecni wszędzie. Kair szybko się rozrasta, a spacerując po nowych dzielnicach, wszędzie widać kościoły” – powiedział bp Lurati.
Stosunki z Kościołem prawosławnym i islamem
Kościół katolicki i prawosławny nie realizowały „zbyt wielu wspólnych inicjatyw”, ale, jak twierdzi bp Lurati, utrzymują codzienne kontakty: „Szacuję na przykład, że około 70 lub 80 procent pracowników naszej diecezji rzymskokatolickiej to prawosławni. Jeśli chodzi o działania, odwiedzamy się nawzajem z okazji najważniejszych wydarzeń. Więcej wspólnych działań realizujemy z innymi Kościołami katolickimi, przede wszystkim z Kościołem koptyjsko-katolickim, który liczy około 300 000 wiernych i posiada ponad 10 diecezji w całym Egipcie. Wszyscy biskupi katoliccy ściśle ze sobą współpracują, a dużą wagę przywiązujemy do edukacji, ponieważ w Egipcie działa około 170 szkół katolickich”.
Jak wyglądają stosunki ze społecznością muzułmańską?
„Również w tym przypadku mamy codzienny kontakt, ponieważ wychodząc na ulicę, dziewięć na dziesięć osób to muzułmanie. Jeśli jednak chodzi o dialog międzyreligijny, chciałbym szczególnie wspomnieć o dominikanach. Dysponują oni wspaniałą biblioteką, do której przychodzi wielu muzułmańskich studentów, aby zapoznać się z książkami. Ponadto prowadzą oni stały dialog z Uniwersytetem Al-Azhar, najważniejszą muzułmańską instytucją edukacyjną, w której niektórzy z nich od czasu do czasu nawet wygłaszają wykłady” – powiedział wikariusz apostolski Aleksandrii.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


