Drukuj Powrót do artykułu

Wizyta Leona XIV we Francji. „Katolicy nie mają powodu, by przepraszać za to, że istnieją”

25 sierpnia 2026 | 13:57 | Tribunne Chrétienne, st | Paryż Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Soroush Karimi / Unsplash

Od 25 do 28 września Francja będzie miejscem papieskiej wizyty, która – zdaniem Philippe’a Marie piszącego na łamach portalu Tribunne Chrétienne – może stać się dla tamtejszych katolików okazją do odnowienia wiary, przezwyciężenia podziałów i odważniejszego świadectwa. Setki tysięcy wiernych mają zgromadzić się w Paryżu, Saint-Denis i Lourdes.

Autor przypomina, że wizycie papieża Leona XIV będą towarzyszyć kamery, oficjalne wystąpienia i komentarze polityczne. Jednak – jak podkreśla– w centrum wydarzeń znajdą się przede wszystkim katolicy: rodziny, młodzież, księża, osoby konsekrowane, chorzy i starsi, a także ci, którzy być może właśnie dzięki papieskiej wizycie ponownie zbliżą się do Kościoła.

Skala zapowiadanych spotkań będzie ogromna. W Saint-Denis ponad 80 tys. młodych ludzi ma wypełnić Stade de France. W Paryżu spodziewanych jest od 400 do 500 tys. osób w rejonie placu Concorde i Pól Elizejskich. Z kolei do Lourdes zgłosiło się już ponad 100 tys. pielgrzymów, przy maksymalnej pojemności wynoszącej 150 tys. osób.

Autor zwraca jednak uwagę, że te tłumy nie oznaczają końca problemów francuskiego Kościoła. Mogą natomiast przypomnieć o fakcie, który w debacie publicznej bywa pomijany: Francja pozostaje głęboko ukształtowana przez chrześcijaństwo.

Chrześcijańskie dziedzictwo Francji

„Można dyskutować o praktyce religijnej, sekularyzacji czy miejscu katolicyzmu we współczesnym społeczeństwie. Nie można jednak przepisać piętnastu wieków historii” – zauważa Philippe Marie.

Chrześcijańskie dziedzictwo jest obecne w architekturze, sztuce, literaturze, kalendarzu, tradycjach, krajobrazie i kulturze Francji. Przypomina o nim także postać św. Ludwika, którego wspomnienie przypada 25 sierpnia. Ludwik IX, król Francji zmarły w 1270 r., był przekonany, że sprawowanie władzy oznacza odpowiedzialność przed Bogiem, troskę o ubogich i służbę dobru wspólnemu.

Nie chodzi oczywiście o tęsknotę za średniowieczną Francją – podkreśla autor. Chodzi raczej o uznanie, że nie sposób zrozumieć historii i kultury kraju, wykluczając z niej chrześcijaństwo. „Katolicy nie mają zatem żadnego powodu, by przepraszać za to, że istnieją” – stwierdza.

„To, co nas łączy, musi liczyć się bardziej”

Papieska wizyta może być również okazją do przezwyciężenia podziałów istniejących wśród francuskich katolików. Tradycyjne i współczesne formy liturgii, wspólnoty charyzmatyczne, nowe ruchy, parafie wiejskie i wielkomiejskie, rodziny, młodzież, osoby konsekrowane i wolontariusze – wszyscy mogą w tych dniach odnaleźć to, co ich łączy. „Poza naszymi wrażliwościami, poza naszymi czasami wyczerpującymi sporami, zbierzmy się wokół Piotra” – apeluje Philippe Marie.

Jego zdaniem jest to szczególnie ważne w czasie, gdy chrześcijanie we Francji doświadczają różnego rodzaju ataków. Profanacje kościołów i cmentarzy, niszczenie figur, ataki na tabernakula, podpalenia czy groźby wobec wiernych i duchownych nie powinny być traktowane jako zjawiska banalne.

Odpowiedzią chrześcijan – podkreśla autor – nie może być jednak ani strach, ani przemoc, lecz wierność.

Widoczna wiara a laickość

Papieska wizyta może także wywołać dyskusję o miejscu religii w przestrzeni publicznej. Zdaniem autora niektórzy politycy mogą z niepokojem patrzeć na obrazy setek tysięcy modlących się katolików w centrum Paryża i powoływać się na zasadę laickości.

Tymczasem – argumentuje – laickość nie oznacza obowiązku milczenia ani niewidzialności wierzących. Noszenie krzyża, udział w procesji, uczestnictwo we Mszy św., publiczne wyznawanie wiary czy powitanie papieża nie są zagrożeniem dla republiki.

Jednocześnie sama obecność tłumów nie wystarczy. Prawdziwe znaczenie wizyty ujawni się dopiero wtedy, gdy doprowadzi ona do większej gotowości katolików do dawania świadectwa.

Obrona godności każdego życia

Ważnym elementem tego świadectwa ma być – według Philippe’a Marie – przypominanie o chrześcijańskiej wizji człowieka. Autor wskazuje na francuską debatę dotyczącą aborcji, eutanazji i tzw. pomocy w umieraniu.

Podkreśla, że chrześcijaństwo sprzeciwia się traktowaniu wartości ludzkiego życia jako zależnej od autonomii, zdrowia czy użyteczności. Każdy człowiek – dziecko nienarodzone, chory, osoba starsza, niepełnosprawna czy wymagająca opieki – posiada niezbywalną godność.

W tym kontekście autor odwołuje się do pojęcia „kultury śmierci”, którym posługiwał się św. Jan Paweł II. Katolicy – jego zdaniem – mają prawo, a nawet obowiązek, przypominać o innej wizji człowieka, opartej na przekonaniu, że życie ludzkie jest święte i nie może być wartościowane według kryterium użyteczności.

„Wizyta przebudzenia”

Philippe Marie widzi więc w papieskiej wizycie nie demonstrację siły ani próbę powrotu do przeszłości, lecz możliwość duchowego przebudzenia.

Obrazy dziesiątek tysięcy młodych ludzi na Stade de France, setek tysięcy wiernych w centrum Paryża i ogromnej liczby pielgrzymów w Lourdes mogą – jego zdaniem – pokazać, że katolicyzm we Francji wciąż jest żywą rzeczywistością.

„Nie jest to zemsta. Nie jest to demonstracja siły. A już na pewno nie nostalgia za dawną Francją” – pisze autor. Jest to raczej wezwanie do pamięci o chrześcijańskim dziedzictwie i odpowiedzialności za jego przekazywanie kolejnym pokoleniom.

Dlatego zachęca francuskich katolików, by w dniach papieskiej wizyty byli obecni, zabierali ze sobą dzieci i zapraszali tych, którzy oddalili się od Kościoła.

„Bez arogancji i bez agresji. Ale bez strachu i bez kompleksów. Katolicy Francji, bądźcie tam. I bądźcie dumni ze swojej wiary” – kończy Philippe Marie.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.