Wkrótce pierwsza beatyfikacja wietnamskiego męczennika XX wieku
23 stycznia 2026 | 12:37 | o. jj | Can Tho Ⓒ Ⓟ
ks. Franciszek Ksawery Truong Buu Diep (fot. Wikipedia)Watykan zatwierdził datę beatyfikacji ks. Franciszka Ksawerego Truong Buu Diepa, wietnamskiego kapłana zabitego w brutalnych okolicznościach po zakończeniu II wojny światowej. Beatyfikacja odbędzie się 2 lipca 2026 r. Ks. Diep ma zostać pierwszym wietnamskim męczennikiem XX wieku oficjalnie wyniesionym do chwały świętości, co stanowi przełomowy moment dla lokalnego Kościoła, w którym pamięć o wojnie, kolonializmie i konfliktach ideologicznych nadal kształtuje życie religijne oraz relacje Kościoła z państwem.
Biskup Peter Le Tan Loi z Can Tho potwierdził, że Stolica Apostolska zatwierdziła przeprowadzenie ceremonii beatyfikacyjnej w Centrum Pielgrzymkowym Tac Say w południowej prowincji Ca Mau w Wietnamie, gdzie spoczywają doczesne szczątki ks. Diepa. Hierarcha poinformował dalej, że kard. Luis Antonio Tagle, proprefekt watykańskiej Dykasterii ds. Ewangelizacji, będzie przewodniczył beatyfikacji jako specjalny wysłannik papieża Leona XIV. „To szczególny dar od Boga” – powiedział , opisując decyzję jako wezwanie dla katolików, by naśladowali „wierne świadectwo ks. Diepa, jego głęboką miłość do Boga oraz ofiarną służbę bliźnim”.
Urodzony w 1897 r. w rodzinie rolników w prowincji An Giang, ks. Diep został wyświęcony w 1924 r. i większość swojej posługi kapłańskiej poświęcił ubogim mieszkańcom delty Mekongu. Od 1930 r., jako proboszcz parafii Tac Say, zasłynął niestrudzoną pracą duszpasterską oraz gotowością do obrony najbardziej bezbronnych w czasie zamętu pierwszej wojny indochińskiej. 12 marca 1946 r. ks. Diep został zabity w Tac Say. Przez niemal osiem dekad okoliczności jego śmierci były przedmiotem spekulacji, wielu katolików sądziło, że został zamordowany przez komunistów, co wpisywało się w długą historię konfliktów i prześladowań w Wietnamie.
Zamordowany przez japońskich żołnierzy
Liczący 63 strony raport, sporządzony w latach 2011–2017 i opublikowany publicznie w listopadzie ub.r., stwierdza, że ks. Diep został zabity przez dwóch japońskich żołnierzy-maruderów, którzy po klęsce Japonii w II wojnie światowej szukali zemsty. Ustalenia te zostały następnie zbadane i zatwierdzone przez Stolicę Apostolską.
Bp Loi wyjaśnił, że przepisy watykańskie wymagają, aby dokumenty dotyczące dochodzeń w sprawach męczeństwa, heroiczności cnót oraz długotrwałego kultu pozostały poufne przez 50 lat od zakończenia postępowania, dlatego nazwiska świadków nie zostały opublikowane. Na podstawie zaprzysiężonych zeznań 23 świadków — w tym 13 posiadających wiedzę bezpośrednią ustalono, że dwóch japońskich żołnierzy ścięło ks. Diepowi głowę.
Dlaczego ci dwaj japońscy żołnierze zabili ks. Diepa? Zdaniem jednego ze świadków, „nienawidzili oni Zachodu, ponieważ Japonia została przez niego pokonana. Uważali ks. Diepa za wyznawcę zachodniej religii i sprzymierzeńca Zachodu. Z tej nienawiści dokonali zemsty.”
Raport dokumentuje także napięcia między ks. Diepem a lokalnymi właścicielami ziemskimi, których kapłan konfrontował, broniąc ubogich rolników i przesiedlonych rodzin, w tym ofiar głodu z lat 1944–1945, który pochłonął do 2 milionów istnień ludzkich w północnym Wietnamie. Raport jednoznacznie stwierdza, że śmierć ks. Diepa nie była związana z Viet Minhem (organizacja, która prowadziła walkę o niepodległość Wietnamu spod panowania francuskiego, utworzona w Chinach w maju 1941 roku) ani z siłami komunistycznymi. W tamtym czasie — jak zaznaczono — ruch ten dążył do jednoczenia Wietnamczyków niezależnie od wyznania, a sam ks. Diep nie angażował się w działalność polityczną.
Pierwszy taki przypadek
Ks. Peter Vu Van Hai, wikariusz generalny diecezji Can Tho, poinformował, że ustalenia dochodzenia zostały zbadane i zatwierdzone przez Watykan. 25 listopada 2024 r. papież Franciszek formalnie uznał, że ks. Diep „został zabity z nienawiści do wiary 12 marca 1946 r.”, co pozwoliło na przeprowadzenie beatyfikacji bez konieczności potwierdzenia cudu.
„To pierwszy raz, kiedy lokalny Kościół oficjalnie wyjaśnił przyczynę jego śmierci” – powiedział katolickiemu portalowi NCR, Anthony Tran Trinh Duy, wieloletni czciciel ks. Diepa z sąsiedniej diecezji Long Xuyen. — „To kończy bolesne nieporozumienie i oddaje hołd prawdzie.” Duy zaznaczył, że to wyjaśnienie ma szczególne znaczenie w Wietnamie, gdzie relacje między Kościołem katolickim a komunistycznym państwem od dawna obciążone są podejrzliwością i historyczną traumą. Dodał on też, że słyszał niezliczone świadectwa łask otrzymanych za wstawiennictwem ks. Diepa – w tym uzdrowienia z ciężkich chorób, pomoc dla bezpłodnych małżeństw, pojednanie rodzin oraz wyjście z przytłaczających długów. Wielu wyznawców innych religii również modli się przy jego grobie.
Przez dziesięciolecia miejscowi wierni nazywali ks. Diepa po prostu „męczennikiem”, czcząc go jako kapłana, który oddał życie, broniąc powierzonych mu ludzi oraz chrześcijańskich wartości miłości, sprawiedliwości i pokoju.
Kult jest żywy
Ta pobożność pozostaje żywa. 3 stycznia br. 80-letnia Anna Nguyen Thị Nhuan przybyła z 15 członkami rodziny z Ho Chi Minh City do Centrum Pielgrzymkowego Tac Say, aby uczcić watykańską decyzję o beatyfikacji. Pomimo trudności z chodzeniem spowodowanych artretyzmem powiedziała, że była głęboko poruszona faktem, iż ceremonia odbędzie się dokładnie w miejscu śmierci ks. Diepa. „Jestem bardzo szczęśliwa, że ks. Diep zostanie beatyfikowany tam, gdzie oddał życie” – powiedziała NCR. „Jego sprawa jest naprawdę wyjątkowa.”
Każdego roku dziesiątki tysięcy pielgrzymów z całego kraju przybywają do Tac Say w rocznicę jego śmierci, przynosząc tam zgodnie z miejscowym zwyczajem owoce, kadzidła i świece. Zwierzchnicy Kościoła spodziewają się tłumów, w tym przedstawicieli wietnamskiej diaspory, podczas Mszy beatyfikacyjnej. Bp Loi wezwał lokalne duchowieństwo, osoby konsekrowane i świeckich katolików do pomocy w przygotowaniach, aby uroczystość odbyła się „z należytą czcią, troską i głęboką wiarą”. Dla wietnamskich katolików, jak podkreślił Duy, ks. Diep jest kimś więcej niż postacią historyczną. Pozostaje symbolem odwagi duszpasterskiej, solidarności z ubogimi i wierności w obliczu przemocy politycznej – świadkiem, którego przykład nadal silnie przemawia w Wietnamie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

