Drukuj Powrót do artykułu

Polowanie na dziki we Włoszech z łukiem i strzałami – krytycy powołują się na papieża

12 lipca 2026 | 16:32 | KAP, tom | Rzym Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Haberdoedas / Unsplash

Ożywiona debata na temat polowań na dziki z użyciem łuku i strzał. Prowincja Trydent w północnych Włoszech, która zezwoliła na stosowanie tej metody regulacji populacji od 2027 roku, spotkała się z falą krytyki. „Nasz region jest obszarem głęboko chrześcijańskim, ale władze regionalne nie słuchają Ojca Świętego, który mówi, że należy chronić stworzenie” – powiedziała senator Michaela Biancofiore, powołując się na papieża Leona XIV.

W Lombardii i Wenecji metodę tę dopuszczono w celu ograniczenia rosnącej populacji dzików. Zwierzęta powodują coraz większe szkody w rolnictwie, mogą rozprzestrzeniać afrykański pomór świń i wkraczają do miast. Eksperci ds. ochrony środowiska postrzegają polowanie z łukiem i strzałami jako precyzyjną, cichą i przyjazną dla środowiska alternatywę dla broni palnej. Dzięki temu ani inne dzikie zwierzęta, ani ludzie w okolicy nie obawiają się ostrzału z broni.

„Turyści nie muszą się obawiać latających po lesie strzał” – powiedział włoskiej gazecie „Il Dolomiti” przewodniczący Trydeńskiego Związku Łowieckiego, Matteo Rensi. Polowania odbywają się wyłącznie późnym wieczorem lub w nocy. Ponadto łuk jest używany na krótkich dystansach od celu, maksymalnie 50 metrów: „Myśliwy widzi, dokąd strzela strzałą”.

W Trydencie używanie łuku i strzał jest zarezerwowane dla myśliwych, którzy posiadają już uprawnienia do kontroli populacji dzików i ukończyli dodatkowy kurs. Ok. 100 myśliwych ma otrzymać pozwolenie na stosowanie tej nowej metody łowieckiej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.