Drukuj Powrót do artykułu

Włoskie media: mocny głos papieża przeciwko wojnom

11 czerwca 2026 | 15:43 | jol | Rzym Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Grzegorz GALAZKA/East News

Podkreślenie przez papieża, że „chrześcijanom nie wolno wywoływać wojen” włoski dziennik „Il Messagero” opatrzył tytułem – „Leon przeciwko Donaldowi”. Gazety przypominają, że Leon XIV apelował o poszanowanie prawa międzynarodowego, podczas gdy prezydent Stanów Zjednoczonych groził jeszcze ostrzejszą reakcją militarną na Iran, co stawia Bliski Wschód na krawędzi prawdziwej katastrofy.

Włoskie media szeroko komentują papieską wizytę w Sagrada Familia, podkreślając, że „nawet świecka Barcelona, kłania się przed tym symbolem Katalonii”. Odnotowują też 120 tys. wiernych, którzy w tym miejscu przybyli na spotkanie z papieżem. Zauważają, że nie były to takie tłumy jak w Madrycie, jednak – jak podkreślają – na to kosmopolityczne miasto były to rzesze ludzi.  

Niewidoma dziewczynka i papież

To nie architekt, teolog ani historyk sztuki wyjaśnił papieżowi znaczenie najwyższego krzyża na świecie. Była to Valentina, niewidoma dziesięciolatka, która palcami zbadała makietę Wieży Jezusa Chrystusa i opowiedziała o jej symbolach Leonowi XIV, stojąc obok króla Filipa VI i królowej Letycji. „Dziewczynka, która nie widzi światła, miała za zadanie opisać zabytek, który ma odzwierciedlać światło Boga nad Barceloną i całym światem. Być może żaden obraz nie oddaje lepiej sensu tego dnia” – podkreśliła watykanistka „Il Messaggero”.

Zauważyła, że symbolikę Sagrada Familia, Leon XIV przekształcił w przesłanie dla współczesności. „Nie możemy wierzyć w Jezusa i szerzyć wojny. Nie możemy wierzyć w Jezusa i zabijać niewinnych. Nie możemy wierzyć w Jezusa i porzucać tego, kto cierpi, kto płacze, kto ucieka przed nędzą” – podkreślił papież.

Między pielgrzymką a encykliką

Watykanista dziennika „La Repubblica” podkreślił duchowe przesłanie, które wybrzmiało w tym symbolicznym miejscu: „Ta bazylika, to znacznie więcej niż pomnik – powiedział papież – to nadal plac budowy, który przypomina nam, że życie chrześcijańskie jest zawsze drogą, ponieważ jest to projekt, który Bóg doprowadza do końca”. Papieskie słowa o tym, że „Krzyż Chrystusa, który wieńczy tę bazylikę, jest Krzyżem ostatnich, którzy stają się pierwszymi, grzeszników, którzy stają się świętymi, umarłych, którzy zmartwychwstaną”, włoskie gazety odnoszą m.in. do ofiar trwających wojen. Wskazują, że papieska wizyta w Sagrada Familia, splatała się z jednym z najważniejszych fragmentów encykliki „Magnifica humanitas”, w której Leon XIV wykroczył poza tradycyjną teorię „wojny sprawiedliwej”. „Kategoria ta, zdaniem papieża, należy do świata, który nie znał niszczycielskiej mocy współczesnej broni” – podkreśliła watykanistka „Il Messaggero”.

Sprawiedliwość, dialog, poszanowanie prawa

Odniesienia do pokoju wybrzmiały też w czasie odwiedzin w opactwie Montserrat, gdzie zawierzając świat Morenecie, Czarnej Madonnie czczonej przez Katalończyków, papież apelował: „Zdejmijmy zbroje, które stopniowo zatwardziły nasze serca. Chrystus nie nosi zbroi i zbawia świat poprzez bezbronną i rozbrajającą siłę miłości”.

Watykaniści podkreślają znaczenie przesłania pokoju, które wybrzmiewa od pierwszych chwil pielgrzymki Leona XIV po hiszpańskiej ziemi. Zawiera ono nie tylko zdecydowany sprzeciw wobec każdej wojny, ale również mocne przypomnienie, że „prawdziwe bezpieczeństwo rodzi się ze sprawiedliwości, cierpliwego dialogu, poszanowania prawa międzynarodowego oraz polityki zdolnej przedkładać życie narodów nad interesy czerpiące zyski z wojny”.

Mały Renzo i pytania do papieża

Papieska pielgrzymka jest też okazją do tego, by lepiej poznać Leona XIV. Pomógł w tym kilkuletni Renzo, który w czasie spotkania w jednej z najbiedniejszych dzielnic Barcelony, zadał papieżowi całą listę pytań. Włoskie media odnotowują wzruszenie papieża w czasie tego spotkania i pełną ojcowskiego ciepła odpowiedź na pytania m.in.  to: „Czy jako dziecko chciałeś zostać papieżem? Lubisz piłkę nożną? Dlaczego są ludzie, którzy nie mają domu?”. „Nie chciałem zostać papieżem ani jako młody, ani jako stary” – odpowiedział Leon XIV z uśmiechem. Wyznał, że w piłkę grał w obronie i nie strzelał goli.

Mówiąc dalej o sporcie, przekształcił dziecięcą ciekawość w refleksję na temat wspólnego życia. „Piłka nożna przypomina nam o czymś, o czym nie wolno nam zapominać: życie nie jest wyścigiem, w którym każdy chce się sam wybić, ale drogą, której uczymy się podążać razem”. Watykanista podkreśla zdanie, które na pewno zostanie w pamięci: „Kto nie umie podać piłki, nawet jeśli ma talent, nie zrozumiał jeszcze tej gry. A kto nie umie żyć z innymi i dla innych, nie zrozumiał jeszcze życia”.

„La Repubblica” odnotowuje, że papież wyszedł naprzeciw niezadowoleniu wywołanemu w ostatnich dniach publikacją tekstu liturgii jedynie w języku kastylijskim i w homilii, dopracowanej do ostatniego szczegółu, podobnie jak podczas końcowego błogosławieństwa, przemawiał w połowie po kastylijsku, a w połowie po katalońsku.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.