Wynagradzamy za zniewagi i świętokradztwa wyrządzane Panu Jezusowi w Najświętszym Sakramencie
01 lutego 2026 | 22:19 | jodo Ⓒ Ⓟ
Fot. Diego Moreno Vazquez/CathopicW wypowiedzi z cyklu #OpinieKAI, z okazji Dnia Życia Konsekrowanego siostra M. Józefina Kowalewska OSBap, benedyktynka sakramentka, skupia się na funkcji modlitwy wynagradzającej oraz wyjaśnia, czym jest rzeczywistość modlitwy.
Wspólnotowo staramy się ogarniać cały świat. Jako benedyktynki od Najświętszego Sakramentu staramy się wynagradzać, bo taki mamy charyzmat wynagradzający. Wynagradzamy za te wszystkie zniewagi i świętokradztwa wyrządzane Panu Jezusowi w Najświętszym Sakramencie. A są to praktycznie wszystkie grzechy, które dotykają Miłości Bożej. We wspólnocie pobudza nas to najbardziej do modlitwy.
Modlitwą wspólnotową ogarniamy wszystkie intencje, które spływają do nas ze świata. Ludzie dzwonią, piszą, przychodzą do nas na furtę i proszą o modlitwę. Ja dodatkowo staram się ogarniać tych wszystkich, którzy mnie osobiście proszą o modlitwę: moją rodzinę i przyjaciół. Ale też myślę o sobie, bo czasami zapominamy o tym, żeby się modlić za siebie, aby nie ustawać na drodze powołania. Modlę się o wytrwałość i wierność powołaniu.
Wydaje się, że potrzeby, które są na świecie, zmieniają się co jakiś czas. Pomimo zmian świat prosi o modlitwę. Nawet jeśli nie wprost, to te konflikty, które rozgrywają się za naszymi granicami, czy nawet te konflikty między ludźmi w Polsce same skutkują tym, że otaczamy je naszą modlitwą. Modlitwy nasze skupione są wokół potrzeb realnych i tych, które są najbardziej palące w Kościele i w świecie, i w Polsce.
Wiele osób przychodzi do nas i dziękuje za modlitwę. Same jesteśmy czasem zdziwione, że coś takiego się wydarzyło; że ktoś został uzdrowiony albo znalazł pracę, albo że jakiś konflikt się rozwiązał. Takie zewnętrzne znaki od innych osób często do nas docierają. Są też sprawy, które dokonują się w ukryciu i nie zawsze wiemy, że są skutki naszej modlitwy. Na to trzeba mieć wzgląd, że nie o wszystkim będziemy wiedzieć, co udało się zrobić. I nie zawsze o to chodzi. Zanosimy do Pana Boga te wszystkie sprawy, żeby coś się dokonywało w świecie, ale też żeby coś w nas się dokonywało.
Modlitwa daje mi bardzo dużo pokoju wewnętrznego i siły. Wtedy, gdy napotykam życiowe trudności, które zdarzają się każdemu, to modlitwa i adoracja Najświętszego Sakramentu są czasem odpocznienia; nabrania siły witalnej, żeby dalej kroczyć ku Panu Bogu.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mniszka Benedyktynka od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu

