Z „portu hańby” papież przypomina Europie: godność nie ma paszportu
12 czerwca 2026 | 16:05 | rj | Rzym Ⓒ Ⓟ
Fot. SIMONE RISOLUTI/AFP/East NewsZ archipelagu, na który każdego dnia przybywają migranci, papież przemówił do Unii Europejskiej, gdzie dziś wchodzą w życie ograniczenia wynikające z Paktu o migracji, podkreślając, że nawet dramat migrantów „musi stać się wspólnym rachunkiem sumienia”. Słowa papieża są obszernie cytowane przez włoskie media, które podkreślają, że głos Leona XIV wybrzmiał z jeszcze większą mocą niż wołanie papieża Franciszka na włoskiej Lampedusie, gdzie w 2013 roku apelował o położenie tamy „globalizacji obojętności”.
„Morza nie powinny być cmentarzami bez nagrobków”, „Migranci – godność nie ma paszportu”, „Kłaniam się przed wami. Godność nie ma granic” – to tylko niektóre z tytułów, jakimi piątkowe gazety opatrują swe relacje z ostatniego etapu papieskiej podróży do Hiszpanii.
Pierścień Rybaka
Watykanista „Avvenire” relacjonuje, że z „mola hańby” w porcie Arguineguín Leon XIV wrzucił do morza wieniec z kwiatów ku pamięci ofiar podróży nadziei. I wezwał Stary Kontynent, by „nie przyzwyczajał się” do Morza Śródziemnego i Atlantyku, które zamieniły się w „cmentarze bez nagrobków”. Giacomo Gambassi, podobnie jak wysłannicy innych mediów, przywołuje też wymowny gest Leona XIV, gdy ten wzniósł dłoń w górę i wskazał na noszony na palcu Pierścień Rybaka, który jest papieską pieczęcią. Następnie wskazał na wody oceanu i osoby zebrane w porcie, czyli „ciała wyłowione bez życia z wody i ludzi uratowanych na morzu”. Watykanista przywołuje mocne słowa o tym, że „Następca Piotra nie może być obojętny, wobec tego, co dzieje się u tych wybrzeży”, podobnie jak „Kościół nie może ignorować tych wód ani żadnego miejsca, gdzie głód, pragnienie, przemoc, strach lub wygnanie nadal ranią godność ludzką”.
Cios w Pakt migracyjny
Włoskie gazety przypominają, że „szlak atlantycki” należy do najniebezpieczniejszych na świecie, a drewniane łodzie, które wypływają głównie z Senegalu, Mauretanii, Gambii, Mali i Maroka, pokonują trasy, które mogą przekraczać 1600 kilometrów. Ich punktem docelowym jest jeden z portów Wysp Kanaryjskich. Watykanista „Avvenire” wskazuje na znaczenie przypomnienia papieża, że „migranci nie są numerami”, ale „ludźmi z rodziną i domem, które zostawili za sobą, z marzeniami, których nikt nie ma prawa lekceważyć”. Dziennikarz przytacza oskarżenie papieża, że „godność ludzka nie ma paszportu ani nie traci wartości, gdy przekracza granicę”. Przywołuje też papieskie wezwanie do odpowiedzialności Europy, „która nie może głosić godności ludzkiej i przyzwyczajać się do tego, że Morze Śródziemne i Atlantyk są cmentarzami bez nagrobków”. „To ostry cios w przededniu wejścia w życie kontrowersyjnego nowego unijnego paktu o migracji i azylu” – komentuje Giacomo Gambassi.
Wezwanie do wspólnego rachunku sumienia
Największy włoskie dziennik „Corriere della Sera” przywołuje historię pierwszych migrantów, którzy ponad trzydzieści lat temu przybyli na Wyspy Kanaryjskie. Byli to dwaj dwudziestoletni chłopcy z Sahary Zachodniej – Baijea i Bachir. „Rybacy na Fuerteventurze patrzyli na nich ze zdumieniem, ponieważ nigdy nie widzieli podobnej sceny; chłopcy wyglądali na tak przerażonych i wygłodniałych, że dwóch funkcjonariuszy Gwardii Narodowej najpierw zabrało ich do wiejskiej gospody” – relacjonuje Gian Guido Vecchi. Wskazuje, że ostatni etap papieskiej podróży zawiera w sobie mocne przesłanie solidarności i jest wezwaniem do wspólnego rachunku sumienia: „Dla krajów pochodzenia, które muszą stworzyć warunki pokoju, sprawiedliwości i rozwoju; dla krajów tranzytowych, wezwanych do tego, by nie pozostawiać słabszych w rękach sieci przestępczych; dla Europy, która nie może głosić godności ludzkiej i przyzwyczajać się do tego, że Morze Śródziemne i Atlantyk są cmentarzami bez nagrobków; dla społeczności międzynarodowej”.
Wieniec z kwiatów na cmentarzysku morza
Gazety publikują zdjęcie Leona XVI, który podobnie jak papież Franciszek rzuca w morze koronę z kwiatów, by oddać hołd bezimiennym ofiarom morskiego cmentarza oraz drugie, gdy błogosławi krzyż wykonany z dwóch niebieskich desek pochodzących z łodzi rozbitków. „Wcześniej czy później okaże się, czy potrafiliśmy zachować człowieczeństwo, czy też pozwoliliśmy, by przemówiła za nas obojętność” – czytamy w „Corriere della sera”. Dziennikarka „Il Messaggero” zauważa, że papieska pielgrzymka stanowi ludzkie tło dla nowego unijnego prawa, które wprowadza bardziej rygorystyczne procedury wobec nielegalnej imigracji i otwiera drogę do tworzenia ośrodków repatriacyjnych. Franca Giansoldati przypomina, że w tej podróży towarzyszy papieżowi premier Pedro Sánchez, którego rząd zalegalizował ostatnio w Hiszpanii 800 tys. migrantów. Tymczasem skrajnie prawicowa partia Vox otwarcie oskarża Kościół (i papieża) o sprzyjanie przepływom migracyjnym. „Ale Leon nie ustępuje” – pisze watykanistka, podkreślając, że na świecie nie może być już więcej „portów hańby”. Nawiązuje tym samym do sytuacji w Arguineguín, gdzie podczas pandemii 3 tys. migrantów na długie tygodnie zostało zamkniętych na molo, a pomoc nieśli im jedynie wolontariusze Caritas.
Drogowskazy Leona
Franca Giansoldati wskazuje na wymowny gest Leona XIV, który wielu się nie spodoba: „Drodzy migranci, chcę oddać hołd waszej godności. Nie jesteście liczbami ani sprawami w aktach. Jesteście osobami, a wasze życie musi być chronione”. Przypomina, że wśród wielu świadectw, jakich mógł wysłuchać papież, ze szczególną mocą wybrzmiały słowa Tito Villarmy, który jako ratownik morski pomógł uratować ponad dwadzieścia tysięcy osób, a także świadectwo Blessing, młodej Nigeryjki, ofiary handlu ludźmi, wykorzystywanej i sprzedanej przez nigeryjską mafię, która przekazała swe świadectwo do odczytania, ponieważ do dziś zmuszona jest się ukrywać z obawy przed odwetem. „Papież wskazuje europejskim rządom kilka kluczowych punktów. Potrzebne są bezpieczne i legalne drogi migracji, walka z handlarzami, ochrona ofiar, przyjmowanie i integracja” – pisze watykanistka. I dodaje za Leonem XIV: „Jeśli istnieje prawo do szukania schronienia, gdy życie jest zagrożone, istnieje również prawo do tego, by nie musieć migrować”. Prawo do pozostania na własnej ziemi bez głodu, bez wojny, bez prześladowań i bez przemocy.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

