Drukuj Powrót do artykułu

Z powodu braku bezpieczeństwa ograniczono obchody Wielkiego Tygodnia

31 marca 2026 | 16:17 | rj, AsiaNews, Avvenire | Homs Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Ewa Kotowska-Rasiak/KAI

Syria popadła w zapomnienie, a los tamtejszych chrześcijan zdaje się nikogo nie interesować. „W kraju panuje klimat niesprawiedliwości, chrześcijanie padają celem przemocy, panuje też ogromna bieda” – mówi abp Jacques Mourad. Po serii ataków na wspólnoty chrześcijańskie znacznie ograniczono obchody Niedzieli Palmowej i Wielkiego Tygodnia.

Życie liturgiczne ograniczone do minimum

„Przeżywamy ten czas w stonowanym tonie, solidaryzując się naszymi cierpiącymi braćmi” – podkreśla arcybiskup Homs. Procesje z palmami ostały odwołane m.in. w Aleppo i Damaszku. „Ze względów bezpieczeństwa całe życie liturgiczne ograniczamy do minimum i koncentrujemy w świątyniach” – zauważa abp Mourad. Informuje, że 27 marca w regionie Suqaylabiyah doszło do serii aktów antychrześcijańskiej przemocy ze strony islamskich ekstremistów, którzy napadali na placówki kościelne i obrażali chrześcijańskie dziewczęta idące ulicą. Powodem do ataków stała się sprzedaż alkoholu w jednym ze sklepów prowadzonych przez wyznawców Chrystusa. Ekstremistom nie podobają się, że też krzyże obecne w przestrzeni publicznej. Obecnie sytuacja się uspokoiła, ale problemy pozostają nierozwiązane. 

Niesprawiedliwość podsyca chęć zemsty

Syryjski hierarcha wskazuje, że błędem jest powierzenie broni i bezpieczeństwa wyłącznie sunnitom. Nakręca to spiralę zemsty, która dokonuje się w ciszy, nie budząc zainteresowania świata. Abp Mourad wskazuje na bardzo napiętą sytuację w rejonie Homs. Jednak, jak mówi, „ataki i nadużycia wobec społeczności chrześcijańskiej, „mają miejsce w różnych rejonach kraju” i są „owocem niesprawiedliwości” związanej z decyzją nowych przywódców o „odebraniu broni” mniejszościom, powierzając ją „sunnitom”, którzy obecnie odpowiadają za bezpieczeństwo. „Stąd – ostrzega – pragnienie zemsty” innych grup, które podsyca napięcia.

Żmudna droga odrodzenia Syrii

Brak bezpieczeństwa i szerząca się nieufność naznaczają żmudną drogę odrodzenia „nowej” Syrii. Od ponad roku władza znajduje się w rękach Ahmeda al-Sharaa i milicji Komitetu Wyzwolenia Lewantu, która końcem 2024 roku obaliła trwający 55 lat reżim. Zmiana na szczytach władzy nie przyniosła oczekiwanej stabilizacji. Zniszczona długą wojną Syria wciąż stoi na rozdrożu między wojną a pokojem. „Odbudowywanie jedności narodowej pozostaje głównym zadaniem – mówi abp Mourad. – Główne grupy: sunnici, Kurdowie, alawici, Druzowie, chrześcijanie muszą na nowo się do siebie zbliżyć”. Nie sprzyja temu atmosfera terroru sianego przez bandy powiązane z sunnicką milicją, która przymyka oczy na popełniane nadużycia i zbrodnie, zapewniając przestępcom całkowitą bezkarność. 

Podsycanie napięć religijnych

Komentując falę ostatnich ataków na chrześcijan, arcybiskup Homs podkreśla, że nie będzie pokoju, dopóki Syria nie zapewni równości i sprawiedliwości wszystkim swoim obywatelom. Syryjski hierarcha zauważa, że mimo początkowych obietnic kierowanych pod adresem chrześcijan, nowe władze podsycają napięcia na tle religijnym. „Podczas ataku na chrześcijan w Suqaylabiyah – relacjonuje abp Mourad – służby bezpieczeństwa nie reagowały na przemoc, co więcej wśród napastników byli członkowie służb i policjanci, którzy aktywnie uczestniczyli w tych prześladowaniach” „W Homs – podsumowuje – prawie codziennie dochodzi do zabójstw”, zwłaszcza wśród alawitów, ale „nikt nic nie mówi, nikt nie słyszy krzyku cierpienia matek ani nie robi nic, by zatrzymać ten krąg zemsty, niewielu ma odwagę, by to zgłosić. To niesprawiedliwość”. 

„Potrzebujmy waszej pamięci, modlitwy i pomocy”

W odpowiedzi na napięcia ostatnich dni, Kościoły obrządku łacińskiego postanowiły obchodzić Wielki Tydzień i Wielkanoc w skromnym wymiarze, rezygnując z uroczystych obrzędów i wydarzeń na świeżym powietrzu, ze względów bezpieczeństwa. „Wydarzenia ostatnich dni pokazują, że chrześcijanie nie są mile widziani w Syrii, z której w ciągu ostatnich dwóch dekad wyemigrowało 80 proc. wyznawców Chrystusa” – wskazuje arcybiskup Homs. Jest to bardzo wielka rana dla Kościołów wschodnich i dla społeczeństwa, bo chrześcijanie mogliby działać jak spoiwo, pomost pomiędzy różnymi grupami. Abp Mourad apeluje do chrześcijan na całym świecie, aby wojna w Zatoce Perskiej nie przysłoniła dramatu Syrii: „Potrzebujmy waszej pamięci, waszej modlitwy i waszej pomocy”. 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.