Zabytkowe organy z kościoła w Witnicy odzyskały dawne brzmienie
22 kwietnia 2026 | 16:11 | kk | Witnic Ⓒ Ⓟ
Fot. Alessandro Vicentin / Cathopic35 głosowe zabytkowe organy z Kościoła pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Witnicy po 1,5 rocznej żmudnej renowacji pod okiem organmistrza znowu zachwycają pięknym brzmieniem. W Polsce są tylko dwa takie instrumenty.
Chodzi organy, które w 1877 roku dla witnickiego kościoła zbudowała firma Wilhelma Sauera z Frankfurtu nad Odrą. To 35 głosowy instrument rozłożony na trzech manuałach o romantycznej stylistyce tzn. że jego brzmienie ma być zbliżone do barwy orkiestry symfonicznej.
Ks. prof. Pawlina przed Międzynarodowym Kongresem Teologicznym: kapłaństwo to nie zawód, ale powołanie i relacja z Chrystusem
Kompleksowe prace restauratorskie przy stole gry renowację przeprowadził Zakład Organistowski Ars Organum z Głogusza k. Sulechowa. – To pierwszy etap potrzebnej renowacji. Zrealizowaliśmy dopiero niespełna 10 procent tego, co w instrumencie trzeba zrobić. Renowacji poddano stół gry zwany potocznie kontuarem. Można powiedzieć, że to miejsce w którym wszystkimi urządzeniami grającymi steruje organista – wyjaśnia organmistrz Adam Olejnik i kontynuuje: – Mówiąc o renowacji stołu gry trzeba mieć na względzie, że nie chodzi tylko zewnętrzną stronę, ale wszystkie wewnętrzne urządzenia mechaniczne, które znajdują się w jego wnętrzu. Dokonane zabiegi i regulacja traktury spowodowała znaczne ożywienie instrumentu.
Te organy to unikat na skalę Polski. W naszym kraju są tylko takie dwa. Jeden w Witnicy, a drugi w Bydgoszczy. – Porównując organy do samochodu można powiedzieć, że to Ferrari i to w bardzo bogatym wyposażeniu – podkreśla Tomasz Zajączkowski, organista z Witnicy.
Radości z powrotu organów do dawnej świetności nie kryje proboszcz. – Kiedy zrobi się cieplej na dworze i ta temperatura wejdzie do kościoła będzie ostateczne strojenie organów. On już w tej chwili pięknie brzmią, a co będzie dalej? Niebiańska uczta! – podkreśla ks. Paweł Terzyk.
Witnickie organy zostały zbudowane w 1877 roku przez znaną firmę W. Sauera z Frankfurtu nad Odrą jako opus 257 dla ówczesnego kościoła protestanckiego. „Utrzymane w estetyce brzmieniowej romantyzmu posiadają trakturę grającą i rejestrową mechaniczną, wiatrownice stożkowe, miech fałdowy oraz dmuchawę. Spośród 35 głosów rozmieszczonych na trzech manuałach i pedale – 31 stanowią głosy labilne, 3- językowe typu odbijającego i 1 – typu przelotowego. Prospekt organowy jest neogotycki, zdobiony ornamentami maswerkowymi z drewna i metalu” – czytamy na stronie internetowej parafii w Witnicy.
Organy zachowały się w stanie oryginalnym. „Przetrwały w nich unikalne rozwiązania techniczne, świadczące o kunszcie organmistrzowskim budowniczego (np. przelotowy głos Clarinette 8’). Dzięki walorom technicznym i historycznym, organy kościoła witnickiego, zostały 22 stycznia 2004 r. wpisane jako dobro kultury, do rejestru ochrony przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Zielonej Górze” – dowiadujemy się ze strony parafialnej.
Witnickie organy to unikat na skalę Polski. W naszym kraju są tylko takie dwa. Jeden w Witnicy, a drugi w Bydgoszczy.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

