Zaginęło już trzech duchownych greckokatolickich
17 marca 2014 | 09:46 | kcz (KAI) / pm Ⓒ Ⓟ
Oprócz ponownego aresztowania 16 marca przez tzw. „Organ ścigania Krymu” proboszcza parafii greckokatolickiej i kapelana Ukraińskich Sił Zbrojnych na Krymie ks. Mikołaja Kwycza zaginęło tam jeszcze dwóch duchownych – ks. Bogdan Kostećkyj z Eupatorii i Igor Hawryliw z Jałty – powiadomił Departament Informacji Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UGKC).
Ks. Mikołaj Kwycz, który po raz drugi znikł w niedzielę, około 14.00 w Sewastopolu zdążył powiadomić: „Jeśli nie zatelefonuję, zawiadomcie, że do mojego mieszkania przy ul. Chrustalowa włamuje się milicja i prorosyjska „samoobrona”, oraz że jest ich dużo – alarmował duchowny. – Mam drzwi metalowe, lecz nie wiem, ile jeszcze mogą wytrzymać”. Obydwa telefony zostały wyłączone. Ks. Igor Jaciw, kierownik Departamentu informacji UGKC stwierdził, że nieco wcześniej, o godz. 12 on telefonował do ks. Kwycza, który mu powiedział, że oczekuje na fińskich dziennikarzy, którzy mieli przeprowadzić z nim wywiad.
Natomiast grekokatolicy z Eupatorii zawiadomili, że zniknął również i ich kapłan, ks. Bogdan Kostećkyj. 15 marca wrócił on z Tarnopola, gdzie wywiózł swoją rodzinę. W sobotę, o 22.00 zawiadomił, że już dotarł na Krym, a następnie ślad po nim zaginął. Telefony ks. Bogdana również są wyłączone.
Kolejna wiadomość o zniknięciu na Krymie duchownego greckokatolickiego dotyczy ks. Igora Hawryliwa. Według ostatnich informacji przebywał on w samochodzie razem z ks. Kostećkim. Miejsce pobytu tych trzech duchownych jest nieznane – stwierdza Departament informacji UGKC.
Wraz z zaostrzeniem się sytuacji na Krymie pod adresem duchownych greckokatolickich wystosowano szereg pogróżek, żądając, by opuścili półwysep. Dziś na okupowanym przez wojsko rosyjskie Krymie przebiega referendum w sprawie przyłączenia do Rosji. Jest ono sprzeczne z zasadami konstytucyjnymi Ukrainy.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


