Zakonnice masowo odczytały słowa Jezusa tak, że Jego Oblicze mają ścigane żydowskie dzieci
25 marca 2026 | 23:08 | jodo Ⓒ Ⓟ

W wypowiedzi z cyklu #OpinieKAI, Alina Petrowa-Wasilewicz, autorka książki „Uratować tysiąc światów” o matce Matyldzie Getter, opowiada o losach zakonnic, które podjęły się uratowania żydowskich dzieci przed śmiercią z rąk Niemców.
Po wtargnięciu Niemców do Polski narastały represje wobec ludności żydowskiej. Najpierw musieli nosić opaski, skonfiskowano im własność, zamknięto w gettach. W pewnym momencie okazało się, że wszyscy są skazani na śmierć i w jakiś sposób szukają ratunku. Bardzo często szukali ratunku w klasztorach, zwłaszcza w klasztorach żeńskich. Żeby ratować Żydów, trzeba było mieć warunki. Siostry miały takie warunki, ponieważ bardzo często prowadziły sierocińce i mogły przyjmować uciekinierów. Na dwa sposoby trafiali tam szukający pomocy Żydzi: albo bezpośrednio prosili o pomoc, albo ktoś ich doprowadzał i dawał kontakty. W ten sposób, zwłaszcza dzieci znalazły się w bezpiecznym miejscu i jak mówiły, że „wojna się od nas odsunęła”.
100 klasztorów udzieliło pomocy Żydom – to były żeńskie zakony, Ponad 2300 sióstr, spośród których tylko niewielki procent uznany został za „Sprawiedliwych wśród narodów świata”. Było to miejsce ratunku i życia dla tych, którzy tam trafili.
Sztandarową postacią dla ratowania jest matka Matylda Getter, która była przełożoną prowincji warszawskiej Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Ona zorganizowała systemową pomoc i w ten sposób udało jej się uratować około 500 dzieci i 200 dorosłych. To była cała siatka. Dzieci lokowane były w sierocińcach. Farbowano im włosy, uczono pacierza, bo dzieci musiały razem z innymi odmawiać wszelkie modlitwy. Dzięki temu udało się uratować wielu ludzi. Tak działały nie tylko franciszkanki, ale również nazaretanki, urszulanki, felicjanki, albertynki. To było bardzo dużo zgromadzeń.
Siostry robiły to z powodu Ewangelii: Jezus nauczał, że Jego oblicze widzimy w tych najmniejszych, tych najbardziej zagrożonych. Te zakonnice masowo odczytały słowa Jezusa w ten sposób. Wiedziały doskonale, że mogą zostać zamordowane a ich placówki zlikwidowane. Niemcy mówili to otwartym tekstem, gdy wchodzili do klasztorów i robili stałe naloty do takich placówek. Siostry jednak wytrwały. Matka Matylda mówiła, że ktokolwiek do nas przyjdzie, będzie pod opieką Opatrzności Bożej. Rzeczywiście ta się stało, że wszyscy, którzy zwrócili się o pomoc do Franciszkanek Rodziny Maryi, ocaleli i bezpiecznie doczekali końca wojny.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennikarka Katolickiej Agencji Informacyjnej

