„Żeby zostać świętym, wystarczy zmienić świat jednej osoby”. Odpust ku czci św. Jana Kantego
18 października 2026 | 19:22 | rk, red. bz | Kęty Ⓒ Ⓟ
Fot. diecezja.bielsko.pl O tym, że wielkość człowieka mierzy się nie jego osiągnięciami, lecz dobrem, które pozostawia w życiu innych, przypomniał ks. Szymon Janoszek podczas uroczystości odpustowych ku czci św. Jana Kantego. 18 października w sanktuarium w Kętach, miejscu narodzin świętego, sprawowano Mszę św. odpustową.
Mszy przewodniczył ks. prałat Włodzimierz Kozłowski, emerytowany proboszcz parafii św. Jana z Kęt w Rumi, w archidiecezji gdańskiej. Po Eucharystii wierni przeszli w procesji na kęcki rynek. Uroczystości zakończyły się w sanktuarium błogosławieństwem relikwiami, a następnie piknikiem parafialnym.
Uczestników liturgii powitał kustosz sanktuarium ks. Zbigniew Jurasz. Wśród obecnych znaleźli się kapłani z diecezji bielsko-żywieckiej i innych ośrodków związanych z kultem świętego, siostry zakonne, przedstawiciele władz samorządowych Kęt, delegacje zaprzyjaźnionych miast z Węgier i Słowacji, reprezentanci Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz członkowie bractw kurkowych.
Do sanktuarium przybyła także około 40-osobowa grupa Bractwa św. Jana Kantego z Lublina, której towarzyszył ks. Bogdan Zagórski. W uroczystości uczestniczyli również parafianie i goście, którzy zgromadzili się, by uczcić patrona miasta i jednego z patronów diecezji bielsko-żywieckiej.
Ks. Jurasz podkreślił, że św. Jan Kanty przypomina o świętości, która nie potrzebuje rozgłosu. – Świętość rodzi się po cichu, z mądrości, która nie poniża, z dobroci, która nie szuka uznania i z wiary, która staje się miłością w codziennym życiu – zauważył.
Kazanie wygłosił ks. Szymon Janoszek, wyświęcony na kapłana w 2026 roku, obecnie wikariusz parafii w Gilowicach koło Żywca. Wcześniej pełnił posługę diakońską w Kętach, w parafii śś. Małgorzaty i Katarzyny.
Kaznodzieja ukazał św. Jana Kantego jako człowieka, którego wielkość nie wynikała z zajmowanego stanowiska, zdobytej wiedzy czy uznania otoczenia, lecz z pokory i miłości do Boga oraz bliźnich. Przypomniał, że święty urodził się w Kętach w 1390 roku, studiował i pracował w Krakowie, wykładał na Akademii Krakowskiej, a po sobie pozostawił tysiące stron rękopisów i pamięć o pracy naukowej. Mimo wiedzy i szacunku, jakim się cieszył, nie wywyższał się nad innych.
– Świat pyta: Ile osiągnąłeś?, a Bóg zapyta: Ile kochałeś? – podkreślił ks. Janoszek. Zwrócił uwagę, że św. Jan Kanty uczy, jak łączyć intelektualne osiągnięcia z pokorą i szacunkiem wobec drugiego człowieka. Można posiadać rozległą wiedzę i autorytet, a jednocześnie nie poniżać tych, którzy wiedzą mniej. Prawdziwa wielkość zaczyna się wtedy, gdy człowiek potrafi stanąć przed Bogiem w pokorze.
Kapłan wyjaśnił, że wiedza Jana Kantego nie zamknęła się w książkach i wykładach. Święty potrafił dostrzegać potrzeby innych i dzielić się tym, co posiadał, mimo że sam prowadził ubogie życie. Jego przykład pozostaje aktualny także dziś, gdy łatwo zdobywać informacje o cierpieniu ludzi na całym świecie, a jednocześnie nie zauważać samotności i potrzeb osób żyjących tuż obok.
Przypomniał również, że pamięć o świętym przetrwała stulecia. Jan Kanty zmarł w Krakowie w 1473 roku, a 16 lipca 1767 roku papież Klemens XIII ogłosił go świętym. Jego życie pokazuje, że dobro, nawet jeśli pozostaje niezauważone i nie przynosi natychmiastowego uznania, nie jest daremne. – Żeby zostać świętym, nie trzeba zmieniać całego świata. Żeby zostać świętym, wystarczy zmienić świat jednej osoby – powtórzył ks. Janoszek.
Po zakończeniu Eucharystii wyruszyła procesja z relikwiami św. Jana Kantego na kęcki rynek. Pod pomnikiem patrona miasta uczestnicy odmówili modlitwę przez jego wstawiennictwo
Przed procesją główny celebrans otrzymał od kustosza specjalny obraz z wizerunkiem świętego z kęckiego sanktuarium. Wspomniał, że postać św. Jana Kantego jest obecna w jego życiu od czasów seminaryjnych. W Pelplinie, gdzie przygotowywał się do kapłaństwa, dzień świętego, 20 października, wiązał się również z pamięcią o kapłanach pomordowanych przez Niemców 1939 roku. W tym dniu rozpoczynano rok akademicki.
– Niech święty Jan Kanty nam wszystkim błogosławi, żebyśmy mogli jego chwałę rozpowiadać, ale również i to dobro, o którym słyszeliśmy w dzisiejszym słowie Bożym. Ta właśnie miłość, pokora, spokój, oddanie drugiemu człowiekowi i Bogu. Niech ono będzie również i w naszych sercach, żebyśmy z tym mogli iść przez życie, a z tym również mogli wejść do wieczności – powiedział na zakończenie.
Po części liturgicznej wokół świątyni i w przykościelnych ogrodach odbył się piknik parafialny, który stał się okazją do wspólnego świętowania oraz spotkania parafian i gości. Ciepłe posiłki dla uczestników przygotowało Bractwo św. Jana Kantego w Kętach.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.











