Zryw bliski sercu. Mija rocznica wybuchu powstania styczniowego
23 stycznia 2026 | 12:44 | KUL | Lublin Ⓒ Ⓟ
Artur Grottger: Bitwa, Biblioteka Narodowa, Domena publiczna, Blisko dwa lata walk, 1200 potyczek i bitew, w których udział wzięło blisko 200 tysięcy powstańców. O tym, dlaczego pamięć o powstaniu styczniowym jest wciąż żywa, oraz o roli Lubelszczyzny w największym i najdłużej trwającym polskim zrywie narodowym – mówi historyk prof. Marek Wierzbicki, ekspert Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Powstanie styczniowe wybuchło 22 stycznia 1863 roku. Zdaniem historyka prof. dr hab. Marka Wierzbickiego z Katedry Systemów Politycznych i Komunikowania Międzynarodowego KUL styczniowy zryw był najważniejszym powstaniem narodowym w dziejach Polski.
– To paradoks, ponieważ jest to powstanie przegrane, w którym zginęło najwięcej ofiar i które przyniosło największe represje przeciwko Polakom ze strony zaborcy carskiego. Ale właśnie to powstanie przyniosło największy wpływ na dalsze dzieje państwa i narodu polskiego – podkreśla prof. Wierzbicki. – Po pierwsze, w dziedzinie form walki niepodległościowej, ponieważ jako pierwsze wciągnęło ludność cywilną do walki po stronie powstańców. Co więcej, przyniosło utworzenie podziemnych, tajnych instytucji, które nazwano w sumie państwem podziemnym. To był tajny rząd narodowy, administracja terenowa, policja i skarb narodowy, który można określić mianem administracji skarbowej.
Historyk dodaje, że ta tradycja została podchwycona i rozwinięta w czasie II wojny światowej, co doprowadziło do utworzenia polskiego państwa podziemnego – bardzo dużej struktury konspiracyjnej, która składała się z instytucji wojskowych i przede wszystkim cywilnych. – To w czasie II wojny światowej był fenomen na skalę światową – zaznacza prof. Marek Wierzbicki.
Co ważne, powstanie styczniowe wymusiło przyspieszenie reform społeczno-gospodarczych, jak np. uwłaszczenia chłopów, które umożliwiły rozwój kapitalistycznych stosunków społeczno-gospodarczych i utworzenie nowoczesnego narodu polskiego.
– Równocześnie dało impuls następnym pokoleniom do walki o niepodległość. W okresie międzywojennym dziedzictwo powstania styczniowego zostało przejęte przez ówczesne władze polskie, z polecenia marszałka Józefa Piłsudskiego, i na tym doświadczeniu budowano system wychowania patriotycznego w Polsce międzywojennej – tłumaczy prof. Wierzbicki. – Dzięki temu wychowano całe pokolenia Polaków, którzy do dziś przekazują idee niepodległości i wykazują się patriotyzmem.
Historyk zaznacza, że powstanie styczniowe do dziś jest żywe w pamięci Polaków. – Jest bliskie sercu, wywołuje pozytywne emocje i budzi patriotyzm – ocenia prof. Wierzbicki.
Na terenie województwa lubelskiego doszło do największego zwycięstwa powstańców w bitwie pod Żyrzynem. – Lubelszczyzna była jednym z najważniejszych regionów, w których toczyły się walki powstańcze aż do 1864 roku – podkreśla prof. Wierzbicki. – Polska społeczność była tutaj szczególnie patriotycznie nastawiona. Tradycja powstańcza na Lubelszczyźnie pobudzała następne pokolenia Polaków – w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu – do walki partyzanckiej. To stworzyło dziedzictwo pokoleń, przekazywanie tradycji walki o niepodległość z pokolenia na pokolenie – dodaje.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

