Żywiec: modlitwa za rodziców po stracie dziecka – w urnie złożono prochy 142 dzieci
16 października 2026 | 10:09 | rk, red. efem | Żywiec Ⓒ Ⓟ
W Dniu Dziecka Utraconego, 15 października 2026 r., w kościele Przemienienia Pańskiego na cmentarzu w Żywcu odprawiono Mszę św. w intencji rodziców, którzy doświadczyli śmierci dziecka. Liturgię poprzedziła modlitwa różańcowa. Po Mszy św. urna z prochami 142 dzieci, przekazana przez Szpital Żywiecki, została złożona w specjalnym grobowcu znajdującym się przy kościele.
– Wasz smutek jest ważny. Wasza miłość była prawdziwa. Nikt nie ma prawa mierzyć waszego bólu ani wyznaczać wam czasu, po którym powinniście przestać płakać – mówił ks. Wojciech Pastwa, zwracając się do rodziców, którzy stracili dzieci przed ich narodzeniem.
Kaznodzieja podkreślił, że życie dziecka nie musi trwać wielu lat, aby miało wartość, a miłość rodziców nie kończy się wraz z jego śmiercią. Zaznaczył, że strata pozostawia tęsknotę także wtedy, gdy rodzice nie zdążyli zobaczyć dziecka ani przygotować się na jego przyjście na świat.
– Nie musimy dzisiaj szukać odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie musimy udawać, że rozumiemy tajemnicę cierpienia. Nie chcemy mówić rodzicom: „Nie płaczcie”, jakby łzy były oznaką braku wiary. Przecież sam Jezus zapłakał przy Łazarzu. Bóg nie odrzuca naszych łez – powtórzył kapłan.
Jak zaznaczył, pocieszenie nie zawsze polega na znalezieniu odpowiedzi na pytanie o przyczynę cierpienia. Niekiedy najważniejsza jest obecność drugiego człowieka, który potrafi wysłuchać, podać rękę i towarzyszyć w bólu, nie próbując go pomniejszać.
Ks. Pastwa podkreślił, że modlitwa w Dniu Dziecka Utraconego jest skierowana przede wszystkim do rodziców i ich rodzin. Wspomniał o matkach, które obwiniają się o śmierć dziecka, ojcach, którzy nie potrafią mówić o swoim cierpieniu, oraz małżeństwach, które po stracie próbują odnaleźć się w nowej sytuacji.
– Nie bójcie się mówić o swoim dziecku. Nie bójcie się wspominać ani płakać. Nie musicie być silni każdego dnia. Czasem siłą jest właśnie to, że człowiek przyznaje się do swojej bezradności i pozwala, aby ktoś mu pomógł – podkreślił.
Odwołując się do chrześcijańskiej nadziei, kapłan przypomniał, że śmierć nie ma ostatniego słowa, a wierzący powierzają zmarłe dzieci Bożemu miłosierdziu. Przywołał słowa Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie”, wskazując na ufność w Bożą miłość.
– Ostatnie słowo należy do Boga, a tym słowem jest miłość – powiedział wikariusz parafii konkatedralnej.
Na zakończenie kapłan wezwał do modlitwy o pokój dla zmarłych dzieci, pocieszenie dla ich rodziców, jedność rodzin i wrażliwość wobec osób przeżywających stratę. Przywołał także słowa Apokalipsy o Bogu, który otrze wszelką łzę i podkreślił, że chrześcijańska nadzieja nie oznacza życia bez cierpienia, lecz ufność, że nikt nie zostaje zapomniany.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


