Drukuj Powrót do artykułu

Żywieccy pielgrzymi po raz 415. dotarli na Jasną Górę

29 sierpnia 2026 | 15:47 | BP Jasna Góra | Częstochowa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Jasna Góra / FB

„Cieszy, że ruch pielgrzymkowy trwa, a nawet po pandemii się odradza i wciąż zwiększa się liczba uczestników” – mówił bp Roman Pindel, witając na Jasnej Górze uczestników 415. Pielgrzymki Żywieckiej. Pod hasłem „Pamiętaj o (po)chodzeniu” pątnicy rozważali w drodze trzecie przykazanie Dekalogu. W grupach z Żywca i Myszkowa przybyło w sumie ok. 450 osób, wśród nich młodzież oraz osoby z niepełnosprawnościami.

Biskup bielsko-żywiecki zwrócił uwagę na trudną historię mieszkańców regionu i ich przywiązanie do tradycji. – Widzę ludzi, którzy znajdują radość w pielgrzymowaniu – mówił bp Pindel.

17-letni Paweł razem z siostrą po raz pierwszy wybrał się na pielgrzymkę. Jak przyznał, zdecydowali się pójść z ciekawości, ponieważ wcześniej znali pielgrzymkę jedynie ze słyszenia. – Trzeba poznać coś nowego. Tak naprawdę w drodze dowiadywałem się, dlaczego idę. A przed wejściem na Jasną Górę była radość, uśmiech i lejący się pot. W góralskim żywieckim stroju było ciepło. I na to czekałem. Ten moment pokazał mi, dlaczego idę. Idę do Mamy. Pokochałem tę formę modlitwy z ludźmi w grupie – opowiadał.

Na Jasną Górę wszedł w stroju regionalnym. Jak mówił, zainteresowanie góralską tradycją zaczęło się u niego od usłyszanej w internecie starej pieśni. – Na co dzień nie wstydzę się tego, że jestem góralem, że pokochałem tę kulturę. Cieszę się nią, czasami sobie pośpiewam. Idę przed siebie i się weselę, a najważniejsze, że idę z wiarą i nie boję się jej wyznawać – podkreślił.

Klaudia, która jest przed maturą, po piątej pielgrzymce przestała liczyć kolejne. Do pierwszego udziału zachęcili ją dziadkowie. Dziś podczas pielgrzymki kieruje ruchem.

– Tak z ręką na sercu – pielgrzymka żywiecka ma w sobie coś wyjątkowego. Idziemy tydzień, przez górki i pagórki, czy leje, czy nie leje, a obok jest siostra pielgrzymkowa i pielgrzymkowy brat – mówiła.

Pierwszy człon pielgrzymki, tzw. grupa młodzieżowa, wyruszył z Żywca 23 sierpnia. W ciągu siedmiu dni pątnicy pokonali ok. 170 km. W tej grupie na Jasną Górę dotarło ok. 220 osób.

26 sierpnia wyruszyła grupa z Myszkowa, licząca ok. 200 osób. Pątnicy wędrują szlakiem sanktuariów maryjnych przez tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Trasa prowadzi m.in. w pobliżu ruin zamku biskupów krakowskich na Lipowcu, skansenu w Babicach oraz ruin zamków w Ogrodzieńcu i Olsztynie. Pielgrzymi zatrzymują się także w klasztorach w Świętej Annie i Gidlach oraz u paulinów w Leśniowie.

Obie grupy łączą się w Częstochowie, na początku Alei Najświętszej Maryi Panny, skąd wspólnie zmierzają na Jasną Górę.

Podział Pielgrzymki Żywieckiej na dwa człony nawiązuje do czasów zaborów. Kiedy z galicyjskiego Żywca nie można było swobodnie przejść do Częstochowy, znajdującej się w granicach Królestwa Kongresowego, pielgrzymi dojeżdżali koleją do Myszkowa, oddalonego od Jasnej Góry o ok. 30 km, a stamtąd szli do sanktuarium okrężną drogą. Zwyczaj ten przetrwał do dziś.

W pielgrzymce tradycyjnie uczestniczyły także osoby z niepełnosprawnościami ze Stowarzyszenia Dzieci Serc w Radziechowach. W tym roku w drodze wzięło udział 28 osób poruszających się na wózkach.

Tadeusz Wróbel pielgrzymował na Jasną Górę już 50 lat temu. Jak opowiadał, później wychowywał pięcioro dzieci, a teraz powrócił na pątniczy szlak. Jego żona angażuje się w działalność Stowarzyszenia Dzieci Serc, dlatego postanowił pomóc osobom poruszającym się na wózkach. – To wielka radość być tu razem – mówił.

Pielgrzymka Żywiecka należy do najstarszych pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Z zachowanych dokumentów wynika, że po raz pierwszy pątnicy z Żywca wyruszyli do Częstochowy w 1611 roku.

Trzy lata wcześniej w Żywcu powstało Bractwo Różańca Świętego, które następnie zorganizowało pierwszą pielgrzymkę. O jej początkach wspomina „Dziejopis Żywiecki” Andrzeja Komonieckiego. Autor, który od 1686 roku był kolejno burmistrzem i wójtem Żywca, sam organizował kolejne pielgrzymki na Jasną Górę.

Przed wiekami żywieccy rzemieślnicy przynosili Maryi wytwarzane przez siebie precjoza i malowane obrazy. Dziś mieszkańcy Żywiecczyzny, kontynuując tradycję kolejnych pokoleń, przynoszą na Jasną Górę swoją wiarę.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.